Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 

Podglądając żurawie

Siedzimy z Piotrem cichutko w ukryciu, które z trudem mieści nasze dwie zgarbione sylwetki opatulone w kilka warstw ciepłych ciuchów i śpiwory wojskowe. Jest druga połowa lutego, więc zimowe chłody dość mocno dają się jeszcze we znaki. W tę niewielką przestrzeń musieliśmy też wkomponować statywy, aparaty z długimi obiektywami, kamerę i dwa plecaki z prowiantem. Jest ciasno, ale przytulnie. Przed oczami mamy śródleśne torfowisko, które upodobała sobie para żurawi jako scenę dla swoich tańców godowych. Gdy tylko ptaki na nią wkroczą, przechodzimy w stan najwyższej gotowości i przywieramy jednym okiem do wizjerów, palcem wskazującym naciskając na spust migawki. Każdy zbyt gwałtowny ruch obiektywem czy szmer może zdradzić naszą kryjówkę, więc zachowujemy jak największą ostrożność. Rozluźniamy się dopiero po odlocie tancerzy, którzy z regularnością godną naśladowania patrolują swój rewir lęgowy. Wreszcie, szepcząc i pogryzając kanapki, możemy wymienić się spostrzeżeniami na temat różnych, związanych z godami zachowań żurawi. Piotr jest wielkim miłośnikiem tych niezwykłych ptaków i niejedno już widział, dlatego ma na ich temat wiele do powiedzenia. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę z rosnącej presji człowieka na środowisko i wie, że trzeba wyjątkowo uważnie przyglądać się różnym, dziwnym i często niezrozumiałym posunięciom osób decyzyjnych, które chcąc się przypodobać jakiejś grupie społecznej, mogą jednym podpisem wydać wyrok śmierci na te piękne ptaki.

Piotr Dziełakowski

Fot. Tomasz Kłosowski

Z Piotrem Dziełakowskim, lokalnym miłośnikiem przyrody i żurawi rozmawia Adriana Bogdanowska:

AB: Piotrze, zawodowo zajmujesz się edukacją ekologiczną, dzięki czemu możesz nieść pozytywne przesłanie na temat żurawi przy okazji wystąpień w szkołach, na konferencjach czy festiwalach fotograficzno-przyrodniczych. Co chcesz przekazać swoim słuchaczom i dlaczego jest to dla Ciebie takie ważne?

PD: Edukacja ekologiczna musi być nasiąknięta pasją do natury. Bez niej według mnie przekaz będzie bezwartościowy i niezrozumiały. Oczywiście ekolekcja powinna być merytoryczna i rzeczowa. Dzisiaj, kiedy przygotowuję się do spotkania w charakterze prelegenta, staram się przekazać istotne treści, a co najważniejsze prawdziwe emocje, jakie towarzyszą mi w trakcie przebywania w terenie. Czystość intencji jest dla mnie podstawą. Sądzę, że dzieci szybko wyłapują fałsz.
Co chcę przekazać swoim słuchaczom? Swoją pasję do żurawi, a pod hasłem „żuraw” zawsze kryje się woda i cała bioróżnorodność z nią związana. Przecież życie żurawia związane jest z wodą, a „woda to życie” (uśmiech).

AB: Jak się rozpoczęła Twoja przygoda z żurawiami? Dlaczego akurat te ptaki stały się dla Ciebie takie ważne?

PD: To była wyprawa składakiem mojej mamy na rykowisko. Stanęliśmy sobie na drodze, zapomniałem o jeleniach i tyle. A co najgorsze żuraw uciekł, a ja się zakochałem. I trwam w tym stanie niezmiennie od ponad 25 lat... Dlaczego obiektem mojego uczucia stały się akurat żurawie? Nie wiem. Może to zakodowana w genach miłość moich przodków do tych ptaków? Może piękno tych skrzydlatych stworzeń i magiczna siła oddziaływania na młodego człowieka? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Wiem jedno: żurawie wzbudziły we mnie głęboką potrzebę ochrony siedlisk związanych z wodą.

Wizyta jelenia w gnieździe. Sfilmowanie tak unikatowej sceny z życia ptaków jest możliwe niemal wyłącznie dzięki ukrytej kamerze

Wizyta jelenia w gnieździe. Sfilmowanie tak unikatowej sceny z życia ptaków jest możliwe niemal wyłącznie dzięki ukrytej kamerze
Fot. Archiwumzurawwlesie.pl

AB: Dzięki twojej inicjatywie dwa lata temu ruszył pierwszy na świecie streaming (bezpośrednia transmisja w Internecie − przyp. red.) z gniazda żurawi, dzięki czemu do dziś w sezonie gniazdowania można zupełnie bezinwazyjnie podglądać je z dowolnego niemal miejsca na ziemi. Jak narodził się ten pomył?

PD: Moja platoniczna miłość do żurawi wpływa na ciągłe poznawanie przeze mnie tych pięknych istot. Najlepszym sposobem poznawczym jest czytanie publikacji naukowych i obserwowanie ptaków w ich naturalnym środowisku. Żuraw to ptak ostrożny i czujny, więc jego podpatrywanie na żywo jest bardzo trudne i często kończy się płoszeniem, a w najlepszym razie niepokojeniem. Nawet przy odpowiednim doświadczeniu i stosownych zezwoleniach prowadzenie obserwacji przy gnieździe żurawi mogłoby skończyć się źle. Dlatego zawsze szukałem innych, bezpieczniejszych i bardziej etycznych metod. Pamiętam, jak kilkanaście lat temu trafiłem w sieci na pierwsze obrazy „na żywo” z życia dzikich zwierząt. Potem były bociany z Przygodzic1. Zamarzył mi się żuraw. Pomyślałem, ile cennych informacji może przynieść taki podgląd, a do tego będzie to doskonała okazja do wypromowania samego żurawia i jego przyjaciół z bagiennego świata. Prawie 10 lat trwało przekonanie potencjalnych partnerów projektu do tego pomysłu i takiej formy prowadzenia edukacji ekologicznej. Teraz sam nie wiem, czy to, że udało się zrealizować przedsięwzięcie, jest wynikiem siły moich argumentów i doświadczenia, czy raczej osoby decyzyjne miały już dość mojego marudzenia i postanowiły pozbyć się w ten sposób kłopotu. Niezależnie od intencji udało się zrealizować plan i teraz (a to już trzeci sezon) z każdego zakątka świata można uczestniczyć z życiu rodzinnym żurawi (przynajmmniej tym ograniczonym do najbliższego otoczenia gniazda). Gorąco zapraszam do zaglądania na stronę Żuraw TV (www.zurawwlesie.pl).

Pierwszy spacer poza gniazdo jest dużym wyzwaniem dla małego żurawia. Dorosły ptak uważnie dobiera miejsce odpoczynku i głosem zachęca potomka do dalszej drogi

Pierwszy spacer poza gniazdo jest dużym wyzwaniem dla małego żurawia. Dorosły ptak uważnie dobiera miejsce odpoczynku i głosem zachęca potomka do dalszej drogi
Fot. Tomasz Kłosowski

AB: Wspomniałeś o korzyściach, jakie streaming może przynieść poszerzeniu wiedzy na temat tych ptaków. Czy kamerom udało sie zarejestrować jakieś ciekawe zachowania, nieznane dotąd nauce?

PD: Udało nam się zebrać mnóstwo danych – ponad 4 TB obrazu i dźwięku. Upłynie trochę czasu, zanim ten bogaty materiał zostanie przeanalizowany i pierwsze publikacje naukowe ujrzą światło dzienne. Ale już dziś możemy zobaczyć w skrótach filmowych unikatowe interakcje między żurawiem a innymi gatunkami zwierząt. Podglądacze żurawiowego życia nie mogli tego zobaczyć, ale w pobliżu gniazda naszych bohaterów było gniazdo innej żurawiej pary – dosłownie 25 kroków dalej (!). Pary, które rywalizowały na łąkowej arenie, potrafiły później zgodnie koegzystować. Kolejną ciekawostką może być budowa łagodnego zejścia z gniazda dla piskląt – ja nazywam to schodami dla młodych żurawików. Widać na filmach, jak jedno z rodziców „łamie” trzciny i układa je zawsze z jednej strony gniazda. Dzięki temu młode, które opuszczą gniazdo, bez problemu mogą się do niego dostać z powrotem.
Ten rok dostarczył niemałe przeżycia wszystkim miłośnikom żurawi, oglądającym trzeci sezon transmisji. Znikająca woda wokół gniazda umożliwiła dostanie się do niego lisowi, który na oczach internautów zjadł oba jaja (takie rzeczy w naturze się zdarzają...), niewiele robiąc sobie z obecności krzyczących w pobliżu dorosłych ptaków. Czy można by było oglądać takie unikatowe ujęcia z życia zwierząt na żywo, gdyby nie streaming?

AB: Masz za sobą wiele godzin spędzonych na obserwacji żurawi, przede wszystkim ich zachowań lęgowych. Oboje wiemy, jak wiele one wnoszą do wiedzy, którą mamy na temat tych ptaków i jak bardzo ją uzupełniają. Niestety fotografowanie czy filmowanie przy gniazdach wiąże się z ich niepokojeniem i trzeba mieć na to specjalne zezwolenia, co należy mocno podkreślić. Czy uważasz, że streaming mógłby się sprawdzić jako metoda na bezinwazyjne zdobywanie nowych informacji, a przy okazji możliwość podziwiania wyjątkowych chwil z życia tych niezwykle skrytych i czujnych w tym czasie ptaków przez każdego, kto tylko ma na to ochotę?

PD: Oczywiście nic nie zastąpi prawdziwej wyprawy na łono matki natury. Najważniejszym zadaniem świadomego człowieka jest ochrona przyrody i potrzeba szukania nowych, bezinwazyjnych metod poznawania cudownej natury. Uważam, że podglądy na żywo to jedna z najlepszych metod na poznawanie dzikiego świata i zbieranie danych naukowych. Technika idzie do przodu. Mikrokamery i mikrofony ze względu na małe gabaryty stają się prawie niewidoczne dla bystrego oka żurawia i przy odrobinie sprytu można pozbyć się ich zapachu. Ostatnie dwa sezony „Żuraw TV” są na to znakomitym dowodem. Wystarczy dobrze logistycznie poprowadzić projekt. Wartość tych form edukacyjnych jest niewymierna. Każdy, kto ma dostęp do sieci, może włączyć komputer i obserwować skryte i tajemnicze życie żurawi bez płoszenia i niepokojenia...
Dostaję wiele sympatycznych wiadomości od „podglądaczy”, którzy bardzo zżyli się z naszą parą bohaterów i czekają na kolejne sezony jak na dobry serial. Często czytając te krótkie, pełne szczerych i pozytywnych emocji „liściki”, mam łzy w oczach. Tylko szkoda, że żurawie o tym nie wiedzą...

Taniec i wspólne „trąbienie” żurawi są ważnym elementem ich życia. Tańczące pary można obserwować nie tylko w okresie godowym

Taniec i wspólne „trąbienie” żurawi są ważnym elementem ich życia. Tańczące pary można obserwować nie tylko w okresie godowym
Fot. Piotr Dziełakowski

AB: Przez lata dojrzewał w tobie pomysł na film. Film o żurawiu i człowieku, o ich wzajemnej relacji. W założeniu obraz ten ma być kolejnym wektorem mającym przybliżyć nam świat dzikiej przyrody, z którym jesteśmy nierozerwalnie związani.

PD: Film „Człowiek i żuraw” to moja potrzeba i poczucie misji ochrony środowisk wodnych i samej wody. Krzysztof Konieczny, który przez wiele lat badał żurawie, kiedyś powiedział, że żuraw jest ptakiem bardzo charyzmatycznym i powinien być gatunkiem parasolowym lub jak kto woli − osłonowym2. Zgadzam się z tym w zupełności. Wielowiekowa i kulturowa atrakcyjność tego ptaka może przyczynić się do ochrony nie tylko jego samego, ale również całego środowiska wodno-lądowego, w którym żyje. I właśnie o tym ma być ten film. Będzie w nim wiele unikatowych scen z bogatego życia żurawi. Chcemy pokazać jak ich charyzma wpływała przez pokolenia na życie ludzi i jak oddziałuje na współczesnego człowieka. Oczywiście nie ominiemy trudnych tematów.
Marzy mi się film, który będzie dla odbiorcy wspaniałą pozytywną przygodą z tymi pięknymi ptakami i ich przyjaciółmi. Wszędzie ma być woda, dosłownie i w przenośni. Bez dobrych kaloszy, a nawet woderów nie będzie można oglądać naszego filmu (śmiech). Najpierw jednak musimy zebrać fundusze, aby mógł w ogóle powstać. Trwa właśnie zbiórka społeczna na portalu Pomagam.pl, zachęcam więc do wsparcia tego projektu.

AB: Pozostaje mi zatem życzyć Ci wielu dalszych owocnych i jak najmniej inwazyjnych spotkań z żurawiami, a także ciekawych rozmów z ludźmi, dla których są one z różnych względów ważne, aby mógł powstać piękny film o ich wzajemnych stosunkach i potrzebie ochrony całych ekosystemów związanych z wodą. Wszystkich miłośników żurawi i dzikiej przyrody zachęcam do wsparcia tego przedsięwzięcia, które finalnie ma się przyczynić do właściwej oceny relacji człowieka ze środowiskiem. Mocno trzymam kciuki i bardzo dziękuję Ci za rozmowę!

  1. Zobacz: Czternasty sezon „Blisko bocianów” z Przygodzic - SALAMANDRA 1-2/2019.
  2. Gatunek osłonowy − to określenie używane w ochronie przyrody i oznaczające gatunki, których ochrona pociąga za sobą ochronę wielu innych, współwystępujących gatunków, a także ich siedliska. Gatunki osłonowe to najczęściej łatwe do zauważenia taksony, obecne w świadomości społecznej i łatwo identyfikowalne, „priorytetowe” z jakiegokolwiek punktu widzenia; są zwykle dość ściśle związane z konkretnym biotopem i mogą służyć jako gatunki charakterystyczne ekosystemów wymagających ochrony. Szczególne znaczenie jako gatunki osłonowe mają te taksony, które są zagrożone wyginięciem w wielu rejonach świata lub których ochrona wymaga zabezpieczenia dużego obszaru. Takie gatunki określa się też mianem gatunków parasolowych.


Czternasty sezon „Blisko bocianów” z Przygodzic

Bociani rodzic przystępuje do karmienia swoich piskląt w gnieździe w Przygodzicach 3 maja 2019 r.

Bociani rodzic przystępuje do karmienia swoich piskląt w gnieździe w Przygodzicach 3 maja 2019 r.
Fot. Agata Dera z www.bociany.przygodzice.pl

Dzięki stałej transmisji internetowej w ramach projektu „Blisko bocianów” każdy może śledzić życie pary bocianów białych na gnieździe w Przygodzicach koło Ostrowa Wielkopolskiego. W tym roku dorosłe boćki zajęły gniazdo najwcześniej w historii przekazu, bo już 23 marca. Para szybko odbyła gody, na skutek których od 30 marca do 8 kwietnia samica Przygoda złożyła kolejno pięć jaj. Ale wcześniej, 27 marca, musiała walczyć o gniazdo i samca Dziedzica z konkurentką. W latach 2006–2012 i 2016–2018 bocianie gwiazdy Internetu znosiły z reguły po pięć jaj, wychowywały od dwóch do nawet pięciu młodych. W tym sezonie wykluły się cztery pisklęta. Czy w tak suchym roku rodzicom uda się je wszystkie odchować, dowiemy się ze strony bociany.przygodzice.pl.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Paweł T. Dolata
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Projekt „Blisko bocianów” z Przygodzic
www.bociany.przygodzice.pl

Salamanderka

Scenariusz: Maciej Kur
Rysunki: Sławomir Kiełbus, www.kielbus.pl


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Konsultacja merytoryczna: dr Romuald Mikusek

Moralność, ludzie i zwierzęta

[...] ich [zwierząt] wewnętrzne życie emocjonalne i moralne jest zaskakująco publiczne i przejrzyste. Wystarczy patrzeć na nie, słuchać ich i – jeśli się ośmielimy – wąchać zapachy, które wydzielają, kiedy wchodzą w interakcje z przyjaciółmi i wrogami

[...] ich [zwierząt] wewnętrzne życie emocjonalne i moralne jest zaskakująco publiczne i przejrzyste. Wystarczy patrzeć na nie, słuchać ich i – jeśli się ośmielimy – wąchać zapachy, które wydzielają, kiedy wchodzą w interakcje z przyjaciółmi i wrogami
Fot. Maciej Fiszer

Slow life, 100% organic, zero waste – to popularne i raczej wszystkim jednoznacznie kojarzące się terminy. Wiadomo, jakie treści i przesłania się pod nimi kryją, tyle że – jak to zwykle z najwznioślejszymi nawet ideami i ideałami bywa – w codziennej praktyce gubi się gdzieś ich zasadniczy sens i cel. Trudno na przykład negować jakże słuszną ideę waste to taste, chociażby dlatego, że może to oznaczać co najmniej dyskusyjną z etycznego punktu widzenia polemikę z twardymi danymi dotyczącymi setek milionów ton wyrzucanej żywności czy dwóch miliardów głodujących oraz „zaledwie” niedojadających i niedożywionych ludzi (vide: Martín Caparrós Głód). Kiedy więc czytam o zaserwowanym w jednej z restauracji Iliany Regan przejechanym szopie podanym w sosie bolognese, mogę jedynie westchnąć z ulgą, że kierowanie się w życiu zasadą niezbyt intensywnego dociekania pochodzenia spożywanego akurat posiłku ma czasem proekologiczny wydźwięk i uzasadnienie. Czerwone światełko zapala mi się jednak w głowie, kiedy ta sama „Michelin-starred” szefowa kuchni okazuje się znana [...] z nietypowych sposobów pozyskiwania produktów. Czasem wybiera się na mokradła pod miastem i łapie tam wszystko, co może się przydać w kuchni: ropuchy, jaszczurki i inne [sic!] żyjące tam płazy. To część jej szerszej koncepcji odzyskiwania mięsa, które nigdy nie trafiłoby na stół („Gazeta Wyborcza”, 23–24 kwietnia 2019). Czyżby komuś umykał sens idei waste to taste, a może ja coś rozumiem niewłaściwie?


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Aleksander Dorda
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Mądry jak sowa?

rys. Katarzyna Bajerowicz

rys. Katarzyna Bajerowicz

Zapewne nie raz, czytając różne opowiadania, natknęliście się na postać sowy – ptaka o niebywałej mądrości. Najbardziej znana jest prawdopodobnie Sowa z „Kubusia Puchatka”, ale i w telewizyjnych „Domisiach” występuje Bubo – udzielający dobrych rad puchacz.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Magda Mądrawska-Okołów
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Konsultacja merytoryczna: dr Romuald Mikusek

Wybór numeru

Aktualny numer: 1-2/2019

Aktualny numer