Znalazłem nietoperza - częste pytania

NIETOPERZE NIE SĄ GROŹNE, NIETOPERZE SĄ ZAGROŻONE!


Co zrobić, gdy nietoperz wleci nocą do mieszkania?

Po pierwsze - nie panikować! Nietoperze nie atakują ludzi. Jedyna sytuacja, w której zwierze może nas ugryźć, to jeśli chwycimy je gołymi rękami. Wtedy będzie się bronić i może próbować gryźć. Nietoperz wiszący na ścianie czy leżący na podłodze będzie nas jedynie straszył, szczerząc się i wydając trzeszcząco-syczące dźwięki. Latający będzie po prostu próbował uciec. Dlatego zwykle najlepiej po prostu tę ucieczkę mu ułatwić.

  • Zamknij drzwi do innych pomieszczeń, by nietoperz nie wleciał w głąb mieszkania/budynku.
  • Otwórz szeroko okno i odsuń firanki, aby nietoperz mógł swobodnie wylecieć.
  • Zgaś lub przynajmniej zredukuj światło.
  • Nie stój na środku pomieszczenia i niczym nie wymachuj - stań z boku, uzbrój się w cierpliwość i spokojnie czekaj, aż nietoperz wyleci, albo wyjdź z pomieszczenia zamykając za sobą drzwi.

Niektóre gatunki nietoperzy mają kłopoty ze sprawnym manewrowaniem w ciasnych pomieszczeniach. Próbując je uwolnić nie stójmy więc na środku (zwłaszcza wymachując różnymi przedmiotami), gdyż w ten sposób stanowimy dodatkową przeszkodę, którą muszą omijać. Skupione na unikaniu ciosów i walce o przetrwanie mogą nie zauważyć otwartych okien, przez co cała operacja będzie się niepotrzebnie się przedłużać. Dodatkowo, jeśli jest mało miejsca, to nietoperze często latają po przekątnej pokoju (najdłuższa dostepna prosta). Jeśli będziemy stali na środku - siłą rzeczy nietoperz po każdym zwrocie będzie leciał dokładnie w naszym kierunku i może się nam wydawać, że nas atakuje. Tymczasem, jeśli zrobimy kilka kroków w bok i staniemy pod ścianą, trajektoria lotu nietoperza się nie zmieni, za to my nie będziemy się niepotrzebnie stresować. Stojąc przy ścianie znacznie lepiej będziemy mogli obserwować całe pomieszczenie i śledzić czy zwierzą już wyleciało.

Jeśli nietoperz nie chce wylecieć, albo wyszliśmy z pokoju i nie wiemy, czy wyleciał, można zostawić to pomieszczenia z otwartym oknem i zamniętymi drzewiami do rana i w dzień sprawdzić, czy wyleciał. Jeśli nietoperz nie wyleciał, a my bardzo chcemy, by jednak opuścił nasz pokój jak najszybciej, poczekajmy aż się zmęczy i zacznie coraz częściej przysiadać. Jeśli zawiśnie gdzieś na dłużej, możemy spróbować go schwytać przy zastosowaniu jednej z metod opisanych w punkcie "Co zrobić, gdy znajdę nietoperza w pokoju?". Musimy być jednocześnie zdecydowani i ostrożni. Pobudzonego nietoperza bardzo łatwo spłoszyć i znów zacznie latać w kółko po pomieszczeniu. Przy chwytaniu do pudełka uważajmy, aby nie przytrzasnąć mu skrzydeł lub stóp. Jeśli uda nam się go chwycić nocą - niezwłocznie wypuśćmy go na wolność. Jeśli jest już jasno, umieśćmy go w pudełku, zabezpieczmy i poczekajmy z wypuszczeniem do wieczora. Wypuszczony w dzień, przestraszony, ma większe szanse znów trafić w nieodpowiednie miejsce. Przez dzień przymajmy go w cieniu, poza zasięgiem zwierząt domowych.


Co zrobić, gdy znajdę nietoperza w pokoju?

Jeśli w biały dzień znaleźliśmy nietoperza w uczęszczanym pomieszczeniu: wciśniętego za szafę w biurze, wiszącego na firance w salonie lub drzwiach od kuchni itp., to znaczy, że znalazł się on w nieodpowiednim miejscu i należy pomóc mu się uwolnić. Aby to zrobić, najpierw należy go schwytać. W tym celu:

instrukajca1-m

1. Nie dotykaj nietoperza gołą ręką! Żadnych dzikich zwierząt nie należy dotykać - zwłaszcza bez rekawiczek.

instrukajca2-m

2. Przykryj go powolutku jakimś otwartym pojemnikiem (np. pudełkiem kartonowym, opakowaniem po serku czy margarynie, puszką po kawie itp.)

instrukajca3-m

3.Wsuń pod spód jakąś sztywną kratkę, broszurę reklamową itp., tak, aby znalazła się pod zwierzęciem i całkowicie zasłoniła otwór pudełka (kartkę najlepiej wsuwać od strony głowy nietoperza - pozwoli to łatwiej odczepić jego pazurki od podłoża).

instrukajca4-m

4.Następnie ostrożnie odwróć kartonik z przyciśniętą kartką i zsuń nietoperza do środka. Do pudełka możesz włożyć chusteczkę higieniczną lub kawałek ręcznika papierowego (choć nie jest to konieczne). Karton zamknij i dla pewności zabezpiecz go taśmą klejącą. W tekturowym pudełku nie musisz robić otworków - przenika przez nie wystarczająco dużo powietrza, aby zwierzę miało czym oddychać. W pojemniku plastikowym lub innym szczelnym należy koniecznie zrobić dziurki - jeszcze zanim schwytamy do niego nietoperza (nie dziuraw pudełka jeśli jest już w nim zwirzę!). Otworki powinny być drobne. Nietoperze potrafią przecisnąć się przez szczelinę szerokości 0,5 cm i mogą uciec z pudełka!

Jeśli nie mamy pod ręką żadnego pudełka

5.Możemy w ostateczności próbować chwytać zwierzę rękami - ale nie gołymi! Nietoperz, jak każde dzikie zwierze, złapany poczuje się zagrożony i może próbować gryźć w obronie własnej. Chwytając nietoperza rękami powinniśmy najpierw założyć rękawiczki. Najlepsze będą zwykłe, np. galanteryjne rękawiczki skórzane, robocze lub mocniejsze rękawice ogrodnicze. Zbyt grube, np. spawalnicze, nie są dobre, bo mamy w nich utrudnione czucie i trzymannie w nich małego nietoperza może być bardzo trudne i skończyć się źle dla zwierzęcia. Jeśli nie mamy rękawic, można chwycić nietoperza przez szmatkę, ręcznik, bluzę lub inną grubszą tkaninę. Wówczas najlepiej umieścić ją wraz z nim w pudełku. Przy chwytaniu trzeba bardzo uważać, gdyż nietoperza bardzo łatwo niechcący uszkodzić, zwłaszcza, jeśli przestraszony zacznie się bronić i wyrywać.

Niezależnie od sposobu chwytania, złapanego w dzień nietoperza należy umieścić w jakimś pojemniku i zamknąć, aby nie uciekł. Dalsze postępowanie zależy od pory roku, w której znaleźliśmy zwierzę, jego stanu i pogody z oknem.

  • W ciepłej połowie roku

Jeśli zwierzę nie ma wyraźnych obrażeń i nie wygląda na wycieńczone, należy jak najszybciej wypuścić ja na wolność. Nie należy tego jednak robić w dzień. Po zmroku wynosimy nietoperza z budynku, otwieramy pudełko, kładziemy je na boku (w miejscu niedostęnym dla kotów i innych domowych zwierząt) i czekamy aż nietoperz sam wyjdzie i odleci. Nie zostawiajmy nietoperza w pudełku ustawionym otworem do góry - większość nietoperzy nie da rady wystartować z dna, ani samodzielnie wydrapać się po gładkich ściankach. Wypuszczanego zwierzącia nie należy w żadnym wypadku podrzucać do góry, ani "wysypywać" z kartonika z dużej wysokości (np. przez okno). Nietoperze podczas odpoczynku dziennego, nawet w lecie, zapadają zwykle w stan odrętwienia, podobny trochę do zimowego, choć o wiele płytszy. Wybudzanie się z tego stanu zajmuje im kilka do kilkunastu minut. Trwa to tym dłużej, im jest chłodniej i im w głębszym odrętwieniu zwierzę odpoczywało. Podczas wybudzania się nietoperz zwykle się trzęsie. Nie jest to efekt strachu ani z choroby, tylko sposób na rozgrzanie mięśni do lotu. Im szybciej się rozgrzeje, tym szybciej będzie wstanie odlecieć w bezpieczne miejsce. Jeśli zwierzę nie odlatuje przez długi czas, należy skontaktować się ze specjalistą od nietoperzy.

  • W zimnej połowie roku

Jeśli znaleźliśmy nietoperza w sezonie, kiedy pogoda za oknem nie nastraja do wieczornych spacerów (późna jesień, zima, długotrwałe deszcze, śnieg i mróz) lub jeśli nietoperz wygląda na wychudzonego i osłabionego, nie należy go wypuszczać, tylko skontaktować się z osobą lub organizacją zajmującą się ochroną nietoperzy. Spis organizacji działających w różnych regionach Polski można znaleźć pod adresem http://www.nietoperze.pl/spis-chiropterolog. W Poznaniu i w Wielkopolsce należy kontaktować się z PTOP Salamandra.

Zimą wypuszczone na mróz zwierzę nie ma dużej szansy na znalezienie odpowiedniej kryjówki. Dlatego w tej części roku wszystkie znalezione nietoperze lepiej przekazywać specjalistom, którzy znają miejsca hibernacji tych ssaków lub mogą zająć się nimi do czasu, kiedy będzie możliwe ich bezpieczne uwolnienie.


Co zrobić, gdy nietoperz wisi w dzień na budynku?

Czasem można znaleźć pojedynczego nietoperza wiszącego na elewacji budynku lub w innym odsłoniętym miejscu. Sytuacje takie zwykle mają miejsce jesienią, rzadziej wiosną i dotyczą najczęściej gatunków, które odbywają długie wędrówki sezonowe. Zwierze wisi bez ruchu dwie-trzy doby, po czym - jeśli nic mu nie jest - odlatuje.

Nietoperz taki nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi ani zwierząt, jednak jeśli jest to miejsce łatwo dostępne, dla jego własnego dobra lepiej go stamtąd przenieść w bezpieczniejsze miejsce. Pozostawiony może zostać nieumyślnie strącony, zaatakowany przez kota, srokę czy inne zwierzę. Zwykle jest osłabiony (np. długotrwałą migracją), dlatego jeśli postanowimy go zabrać, najlepiej przekazać go odpowiedniej organizacji lub osobie zajmującej się ochroną nietoperzy, która pomoże mu wrócić do sił.

Wędrówki sezonowe odbywane przez nietoperze są podobne do tych, które obserwujemy u ptaków. Niektóre gatunki pomiędzy siedliskami letnimi, a kryjówką zimową, pokonują dystans niemal 2000 km. Taki przelot jest bardzo wyczerpujący, ryzykowny i oczywiście nie da się go wykonać w jedną noc. Znajdowanie po drodze bezpiecznych miejsc na odpoczynek nie jest proste. Trudno się więc dziwić, że czasem zwierzęciu zwyczajnie nie starczy sił lub podejmie niewłaściwą decyzję, chowając się na dzień na klatce schodowej bloku mieszkalnego, w skrzynce na licznik energetyczny lub we framudze okna mieszkania. Jeśli zwierzę wybrało miejsce, gdzie nic mu nie grozi i nikomu nie przeszkadza - najlepiej zostawić go w spokoju.

Późniejszą jesienią (od października - nawet do grudnia) zdarza się często, że nietoperze są znajdowane w słabo izolowanych zakamarkach balkonów na wyższych piętrach bloków. W takich miejscach mroczaki posrebrzane wybierają sobie szpary między doniczkami lub za szafką na swoje kryjówki podczas trwającego tym czasie okresu godowego. Jeśli znajdziemy takiego gościa na swoim balkonie, najlepiej jest pozwolić mu tam zostać. Obecnie jet to zwyczajne i całkowicie normalne miejsce jesiennego występowania tego gatunku.


Co zrobić, gdy znajdziemy nietoperza leżącego na ziemi?

Nie dotykaj nietoperza gołymi rękami. Pamiętajmy - żadnych dzikich zwierząt nie należy dotykać gołymi rękami, a w szczególności tych, które mogą być chore. Jeśli tam, gdzie jesteś, działa Ekopatrol Straży Miejskiej, skontaktuj się z nim (w Poznaniu i wielu miejscowościach tel. do Straży to 986), opisz sytuację i poczekaj na ich przyjazd. Jeśli w twojej miejscowości nie ma takiej służby, spróbuj skontaktować się z najbliższą organizacją zajmującą się ochroną nietoperzy (spis organizacji działający w różnych regionach Polski można znaleźć pod adresem http://www.nietoperze.pl/spis-chiropterolog. W Poznaniu i w Wielkopolsce należy kontaktować się z Ekopatroelm Straży Miejskiej lub PTOP Salamandra.

W międzyczasie spróbuj zabezpieczyć zwierzę, aby można je było przekazać specjalistom. W tym celu, stosując jeden ze sposobów opisanych w punkcie "Co zrobić, gdy znajdę nietoperza w  pokoju?" ostrożnie umieścić zwierzę w jakimś pojemniku. Jeśli zamierzasz schwytać zwierzę rękami, zrób to w rękawiczkach, a jeśli to możłiwe, na rękawice ochronne załóż jednorazowe rękawiczki higieniczne - zwłaszcza jeśli zwierzę jest ranne i krwawi.

Jeśli nietoperz został pogryziony przez naszego (lub jesteśmy wstanie ustalić czyjego) psa lub kota, a pupil nie był szczepiony przeciwno wściekliźnie - należy go zaszczepić.

Jeśli takiego rannego lub osłabionego nietoperza uda się przekazać odpowiedniej organizacji, specjaliści ocenią jego stan i udzielą niezbędnej pomocy. Obecnie (rok 2018) w Polsce wciąż nie ma specjalnych azyli dla nietoperzy. Jednak zarówno PTOP Salamandra, jak i wiele innych organizacji przyjmuje nietoperze w potrzebie i stara się im udzielać pomocy.

Osłabione, wycieńczone nietoperze są zatrzymywane do czasu aż nabiorą sił i wrócą do sprawności. Ranne zwierzęta są opatrywane i pielęgnowane do czasu powrotu do zdrowia. Niestety, nietoperze za złamaniami, zwłaszcza w obrębie dłoni (skrzydła), bardzo rzadko odzyskują sprawność pozwalającą im wrócić do natury. Osobniki osłabione, które pomimo opieki nie przeżyją kwarantanny, są przekazywane inspekcji weterynaryjnej w celu zbadania ich pod kątem wścieklizny.


 Co zrobić, gdy znajdziemy nietoperza w piwnicy?

Jeśli zamierzamy używać piwnicę tak jak do tej pory i nie planujemy nic zmieniać, należy najzwyczajniej zostawić nietoperza tam gdzie jest i pozwolić mu w spokoju zimować, używając piwnicy tak samo jak wcześniej. Piwnice w naszej strefie klimatycznej należą do podstawowych ziomwych schronień zimowych. Bardzo często korzystają z nich zwłaszcza gacki, nocki rude i nocki Natterera. Najlepsze warunki temperaturowe oferują podziemia czynne i normalnie używane do przechowywania ziemniaków, przetworów itp. W razie potrzeby są one ogacane na zimę, dzięki czemu nie przemarzają. Jeśli specjalnie nie niepokoimy zwierząt, mogą zimować u nas przez wiele lat, często co roku zawisając w tym samy miejscu lub wciskając się w tę samą szczelinę.

Jeśli jednak planujemy przestać lub zacząć użytkować piwnicę wykorzystywaną przez nietoperze, ocieplić ją, przerobić czy zlikwidować - skontaktujmy się najpierw ze specjalistą od nietoperzy.

 

Czy od nietoperza można zarazić się wścieklizną?

Wirus ten zaraża ssaki, a nietoperze to także ssaki, wiec potencjalnie jest to możliwe. Aby doszło do zakażenia konieczny jest jednak kontakt ślina-krew (np. w przypadku ugryzienia) lub krew-krew (np. w przypadku próby udzielania pomocy rannemu zwierzęciu skaleczoną, niezabezpieczoną dłonią). Samo dotknięcie zwierzęcia lub ewentualne porysowanie skóry pazurkami nie doprowadzi do zakażenia. Nietoperze nie drapią w obronie własnej, a ich pazurki nie są wstanie uszkodzić skóry człowieka. Jednak zwierzęta te chwycone w ręce zwykle w obronie własnej próbują gryźć i tego należy się obawiać. Ugryzienia nie są głębokie (największe europejskie nietoperze mają zęby o wiele mniejsze niż mysz), ale oczywiście nieperzyjeme. Dlatego też nietoperzy nie należy chwytać gołymi rękami. Dopóki nie złapiemy nietoperza, nie ma możliwości aby nas ugryzł. Latające nigdy nie atakują ludzi. Siedzący na ścianie może nas odstraszać szczerząc się i wydając skrzeczące dźwięki, ale to wszystko. Może ugryźć tylko wtedy, jeśli go chwycimy.

U europejskich nietoperzy występują inne serotypy ("gatunki") wirusa wścieklizny, niż u pozostałych ssaków. Nietoperze też inaczej przechodzą tę chorobę. Nie występuje u nich faza pobudzenia i agresji. Pierwszym objawem jest apatia, a na końcu dochodzi do utraty zdolności lotu. Wydawało by się w takim razie, że najbardziej "podejrzane" są osobniki osowiałe, mające problemy z poruszaniem się mimo barku widocznych obrażeń. Trzeba jednak uważać, aby nie pomylić tych symptomów ze zwykłym odrętwieniem, w które zapada każdy nietoperz w czasie dłuższego spoczynku, a z którego wybudzanie się do pełnej sprawności może trwać nawet kilkadziesiąt minut.

Powtórzmmy - wszystkie gatunki ssaków mogą przenosić wirusa wścieklizny. Dotyczy to nie tylko lisów, psów i kotów, ale też np. myszy, wiewiórek czy jeży! Dlatego ważne jest, aby nie dotykać żadnych dzikich zwierząt - zwłaszcza gołymi rękami. Jeśli dojdzie do ukąszenia przez zwierze dzikie, lub takie, co do którego nie mamy pewności, czy było szczepione - dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy się jak najszybciej zaszczepić. Wścieklizna jest chorobą zwalczaną z urzędu, więc wystarczy stawić się w najbliższym szpitalu chorób zakaźnych i opisać zdarzenie, a otrzymamy bezpłatne szczepiennie (praktycznie bezbolesne i całkiem bezpieczne).

 

Czy nietoperz może mnie zaatakować?

Nietoperze nie atakują ludzi. Oczywiście nie wplątują się we włosy ani nie rzucają złych uroków. Próbują gryźć tylko wóczas, jeśli zostaną schwytane. Dopóki nie złapiemy nietoperza gołą ręką, nie ma możliwości, aby nas ugryzł. Zwierze siedzące na ścianie może nas odstraszać szczerząc się i wydając skrzecząco-syczące dźwięki, ale to wszystko. Również nietoperze zakażone wirusem wścieklizny nigdy nie atakują innych zwierząt, gdyż zupełnie inaczej przechodzą tę chorobę. Nie występuje u nich faza pobudzenia i agresji. Pierwszym objawem jest apatia, a na końcu dochodzi do utraty zdolności lotu. U europejskich nietoperzy występują odmienne serotypy ("gatunki") wirusa, niż u pozostałych ssaków. Krążą one w zamkniętych cyklach epidemiologicznych tylko wśród nietoperzy. Zareżenie się nim przez innego ssaka jest bardzo mało prawdopodobne (ale nie niemożliwe - należy więc zachowywać się rozsądnie).

Podsumowując, nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby bać się nietoperzy. Nie atakują one ludzi. Na wolnej przestrzeni nietoperze nie zwracają na nas zupełnie uwagi i traktują jak element krajobrazu. W kryjówce czy w jakiejkolwiek ograniczonej przestrzeni - np. w naszym mieszkaniu - kiedy nietoperz poczuje się zagrożony, będzie próbował nas odstraszyć sykiem i uciec, ale nigdy nie będzie atakował.


A jeśli mam pytanie dotyczące nietoperzy, na które powyżej nie znalazłem odpowiedzi?

Jeśli obecność nietoperzy jest dla Ciebie z jakiegoś powodu szczególnie uciążliwa lub wydaje Ci się, że schronienie, w którym przebywają, nie jest dla nich bezpieczne, albo przeciwnie - chcesz, by te niezwykłe zwierzęta zamaieszkały w Twoim sąsiedztwie lub nurtują cię inne pytania - skontaktujmy się ze specjalistą zajmującym się badaniem i ochroną nietoperzy, np. z PTOP Slamanadra. 
Aktualną listę osób zajmujących się nietoperzami w różnych częściach Polski można znaleźć pod adresem: http://www.nietoperze.pl/spis-chiropterolog


Poradnik przygotowano dzięki wsparciu
z programu TESCO „Decydujesz, pomagamy”

Tesco-dp