Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 

Obozy susłowe 2017

Poszukiwanie nor zasiedlonych przez susły

Poszukiwanie nor zasiedlonych przez susły
Fot. Grzegorz Wojtaszyn

Jak co roku wolontariusze, którzy dzielnie wspierają „Salamandrę”, uczestniczyli w obozach przyrodniczych na Śląsku. Prace terenowe miały na celu policzenie susłów moręgowanych, a właściwie ich nor. Obserwowano także zachowania tych ssaków oraz oceniano realne i potencjalne zagrożenia dla ich kolonii. W dniach 17–23 lipca 2017 r. odbył się obóz w Kamieniu Śląskim (woj. opolskie), a w dniach 28 lipca–3 sierpnia 2017 r. badania prowadzono na stanowiskach w Głębowicach i Jemielnie (woj. dolnośląskie).

Po zinwentaryzowaniu nor okazało się, że sytuacja susłów w dwóch koloniach (w Kamieniu Śląskim i Głębowicach) jest stabilna, natomiast stanowisko w Jemielnie należałoby zasilić nowymi osobnikami (zobacz: Kolejne wsiedlenia susłów - SALAMANDRA 2/2017).

Tym razem nasze obozy uzyskały wsparcie międzynarodowe. Oprócz osób z różnych części Polski, w pracach badawczych brali udział wolontariusze z zagranicy. Podczas obozu w Kamieniu Śląskim dzielnie pomagał nam ochotnik z Indii, a wolontariuszka z Grecji, która prowadzi obserwacje susłów moręgowanych także w swoim kraju, uczestniczyła w badaniach w Głębowicach. Jej obecność umożliwiła dodatkowo wymianę doświadczeń na temat biologii i ochrony tych gryzoni.

W Polsce susły moręgowane wymarły w latach 70. XX wieku. Od 2004 r. PTOP „Salamandra” prowadzi program reintrodukcji, czyli odtwarzania populacji tego gatunku.

Serdecznie dziękujemy uczestnikom obozów i wszystkim osobom, które pomagają nam w działaniach na rzecz ochrony susłów!

Grzegorz Wojtaszyn
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Julia Kończak
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Badania na Madagaskarze

Mikrusek – maleńki nocny lemurek, prawdopodobnie z nowego dla nauki gatunku – schwytany podczas badań

Mikrusek – maleńki nocny lemurek, prawdopodobnie z nowego dla nauki gatunku – schwytany podczas badań
Fot. Andrzej Kepel

Dwoje przyrodników z PTOP „Salamandra”, na zaproszenie Centrum ValBio z Madagaskaru, prowadziło na tej wyspie badania nietoperzy, mszaków i porostów.

Niedawno odkryty, dobrze zachowany fragment mglistego lasu górskiego na Madagaskarze może kryć wiele unikatowych gatunków i siedlisk przyrodniczych. Aby objąć go skuteczną ochroną, trzeba najpierw rozpoznać te walory, co wymaga zaangażowania wielu specjalistów. Marta i Andrzej Kepelowie to doświadczeni chiropterolodzy. Dr Andrzej Kepel ma także praktykę w badaniu porostów. Oboje zostali zaproszeni do udziału w międzynarodowej ekspedycji, mającej przebadać wybrane grupy organizmów. W oznaczaniu zebranego materiału pomaga im kilkoro naukowców z uniwersytetów w Poznaniu i Gdańsku.

Ekspedycja była trudna – przyrodnicy musieli zmagać się m.in. z wyjątkowo niesprzyjającymi warunkami pogodowymi – mimo to wstępne wyniki są obiecujące. Na przykład dzięki pomocy dr. hab. Łukasza Kaczmarka z UAM w Poznaniu na przywiezionych próbkach mszaków i porostów odkryto co najmniej sześć nowych dla nauki gatunków niesporczaków. Także poczynione obserwacje nietoperzy poszerzyły wiedzę na temat rozmieszczenia tych zwierząt na Madagaskarze.

Więcej informacji o wyprawie i jej wynikach zostanie przedstawionych w artykule w kolejnym numerze Magazynu. Udział badaczy z PTOP „Salamandra” w tym przedsięwzięciu był możliwy dzięki wsparciu wielu miłośników przyrody za pośrednictwem serwisu OdpalProjekt.pl. Sponsorami strategicznymi były Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA oraz firmy Animal Sound Labs i Biuro Badań, Monitoringu i Ochrony Przyrody „EcoFalk” Michał Falkowski.

Redakcja

Udział przyrodników z PTOP „Salamandra” w ekspedycji naukowej na Madagaskarze wsparli: „Animal Sound Lab” Paweł Federowicz, Biuro Badań, Monitoringu i Ochrony Przyrody „EcoFalk” Michał Falkowski, Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Centre ValBio, Malagasy Institut pour la Conservation des Ecosystèmes Tropicaux, National Geographic Society, Rainforest Trust (sponsorzy strategiczni) oraz: Ewa Bajwoluk, Magdalena Barczyk, Rafał Bartoszewski, Magdalena Bembnista , Jacek Betleja, Konrad Bidziński, Joanna Bogdanowicz, Małgorzata Brok, Anna Chmura, Arnold Cholewa, Piotr Chybowski, Adam Dobrowolski, Andrzej Dylik, Grzegorz Hebda, Leszek Hoffmann, Martyna Jankowska-Jarek, Dorota i Wojciech Juda, Łukasz Kaczmarek, Magdalena i Przemysław Kepelowie, Filip Kierzek, Bartosz Knapik, Małgorzata Kokot, Teresa Krynicka-Więckowska, Wojciech Krynicki, Dominik Kubicki, Wojciech Lisiecki, Milena Makuchowska, Ewa i Michał de Mezer, Tomasz Nakonieczny, Przemysław Nawrocki, Piotr Nieznanski, Iwona Pawlak, Anna Płotka, Anna Popiołek, Joanna Raczyńska, Wiesława Raczyńska-Nawrocka, Aleksandra Rencz-Pasierb, Rafał Ruta, Julia Rzeźnicka, Henryk Sienkiewicz, Hanna Skowrońska, Dorota Synowiecka, Marta Świtała, Marek Waligórski, Krzysztof Wawrowski, Jan Więckowski, Michał Więckowski, Janusz Wojciechowski, Michał Wojciechowski, Małgorzata Wójcik, Julia Złośnica, a także firmy: Allflex Polska sp. z o.o., EKOTONE Goc, Iliszko, Meissner sp.j., KESTREL Jacek Betleja.

Kuliki z doliny Obry

Nasi podopieczni tuż po wypuszczeniu na wolność

Nasi podopieczni tuż po wypuszczeniu na wolność

W 2017 r. na terenie obszaru Natura 2000 Wielki Łęg Obrzański zostało wypuszczonych dwanaście podrośniętych młodych kulików wielkich. Ptaki te wykluły się w inkubatorze „Salamandry” z jaj zebranych z pięciu gniazd znalezionych podczas inwentaryzacji tego terenu, która prowadzona była na zlecenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Przed wypuszczeniem pisklęta przetrzymywane były w specjalnie skonstruowanej w tym celu zewnętrznej wolierze, gdzie dorastały i rozwijały się do momentu uzyskania lotności.

Kulik wielki to ptak związany ze środowiskiem okresowo zalewanych łąk. Jego cechami rozpoznawczymi jest długi, zagięty ku dołowi dziób oraz trudny do pomylenia z jakimkolwiek innym głosem nieco nostalgiczny trel. Niestety, ten największy spośród polskich siewkowców z roku na rok staje się w naszym kraju coraz większą rzadkością. Na początku lat 2000. stan jego populacji szacowany był na 650–700 par, natomiast w latach 2008–2012 już tylko na 250–300! Ten pikujący trend nie jest wyłącznie naszą domeną. W 2008 r. specjaliści Światowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) w skali globalnej podwyższyli kulikowi kategorię zagrożenia z LC (z ang. least concern – gatunek mniejszego ryzyka) do NT (z ang. near threatened – gatunek bliski zagrożeniu). W Europie w ciągu 30 lat liczebność tego ptaka spadła o 30–49%. Zanikanie populacji kulika wielkiego następuje głównie na skutek degradacji jego siedlisk, intensyfikacji zabiegów agrotechnicznych oraz rosnącej presji ze strony drapieżników. Sztuczna inkubacja to jeden ze sposobów ochrony lęgów tych ptaków przed drapieżnictwem oraz niekorzystną działalnością człowieka.

W sierpniu, miesiąc po wypuszczeniu kulików, dotarła do nas fantastyczna wiadomość, że jeden z naszych podopiecznych obserwowany był we Francji w okolicach Breuil-Magné. Osobnik ten w ciągu miesiąca pokonał 1400 km w linii prostej. Nasza radość nie trwała jednak długo, gdyż po upływie kolejnych trzech miesięcy poinformowano nas, że ptak ten został zastrzelony przez myśliwego około 200 km od miejsca ostatniej obserwacji. Niestety kulik wielki, podobnie jak wiele innych gatunków siewek, jest we Francji gatunkiem łownym, a polowania na niego prowadzone są od 8 sierpnia do 20 stycznia. Dochodzi zatem do kuriozalnych sytuacji, kiedy zakrojone na szeroką skalę (również finansową) działania ochronne na lęgowiskach są brutalnie niweczone za pomocą śrutu na zimowiskach. Sytuacja taka jest nie do zaakceptowania i bezwzględnie konieczne jest wypracowanie ze stroną francuską rozwiązania tego problemu. Zapraszamy do obejrzenia filmu z prowadzonych działań.

Tekst i zdjęcie: Borys Kala
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Imperium mopka

Niekwestionowanym władcą Krajeńskiego Parku Krajobrazowego okazał się mopek

Niekwestionowanym władcą Krajeńskiego Parku Krajobrazowego okazał się mopek
Fot. Mateusz Ciechanowski

Od 1993 r. chiropterolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego badają faunę nietoperzy parków narodowych i krajobrazowych Pomorza. Kontynuując tę tradycję, jak co roku w lipcu, Akademickie Koło Chiropterologiczne PTOP „Salamandra” zorganizowało dziesięciodniowy obóz, podczas którego badaliśmy skład chiropterofauny Krajeńskiego Parku Krajobrazowego. Był to trzeci i zarazem ostatni rok badań w tym parku, który był największym z inwentaryzowanych przez nas do tej pory obszarów chronionych i z tego powodu poświęciliśmy mu jeden sezon badawczy więcej.

Krajeński Park Krajobrazowy zdominowany jest przez rolniczy krajobraz usiany plamami niewielkich zadrzewień i kilkoma większymi kompleksami leśnymi. Z tego względu spodziewaliśmy się w sieciach głównie gatunków kryjących się w budynkach oraz nietoperzy pospolitych na terenie całego Pomorza. Zgodnie z oczekiwaniami te gatunki dopisały, jednak Krajeński Park Krajobrazowy postanowił nas zaskoczyć. Niekwestionowanym władcą badanego terenu okazał się mopek, którego w ciągu trzech lat udało się odłowić na niemal wszystkich stanowiskach. Ten jedyny w Polsce czarny nietoperz, który nie bez powodu nosił dawniej nazwę zrosłouszka mopsowatego, kojarzony jest ze starymi lasami, przede wszystkim buczynami. W Krajeńskim Parku Krajobrazowym jednak odławialiśmy mopki nawet w drągowinach sosnowych. Dlatego też nie zszokowało nas zanadto, kiedy podczas ulewy wyciągnęliśmy samca mopka z sieci rozstawionej wewnątrz obory należącej do stojącego na środku gołego pola gospodarstwa agroturystycznego, które stanowiło tegoroczną bazę obozową.

Ten rok przyniósł również pierwsze w historii gdańskich obozów złowienie nocka Brandta, będące zarazem pierwszym na Pomorzu stwierdzeniem rozrodu tego gatunku – złapaliśmy karmiącą samicę oraz urodzone kilka tygodni wcześniej młode. Było to dopiero piąte w regionie notowanie tego nietoperza, o wiele częstszego w południowej i wschodniej Polsce. Kolejnym ciekawym gatunkiem, który udało nam się stwierdzić, był mroczek posrebrzany, gatunek z Polskiej czerwonej księgi zwierząt. Masowo przylatuje on do polskich miast, aby uczestniczyć w godach i spędzić tam zimę, jednak latem obserwowano go sporadycznie w niewielu miejscach w Polsce. Na naszych obozach odłowiono mroczki tylko w Krajeńskim Parku Krajobrazowym.

Jedną z metod inwentaryzacji wykorzystywanych przez nas w czasie obozu jest wyszukiwanie kryjówek kolonii rozrodczych przez obserwację tzw. rojenia porannego. Nietoperze, wracając z łowów do dziennych schronień, kręcą się w pobliżu wlotów, jest to więc zjawisko łatwe do zaobserwowania, szczególnie w przypadku licznej kolonii. Właśnie podczas takich obserwacji naszą uwagę przykuło wypalone drzewo, nad którym roiły się dziesiątki nietoperzy. Nie mogliśmy uwierzyć, że w kikucie, z którego zostało niewiele poza cienkimi ścianami z utwardzonego ogniem drewna, może kryć się tyle nietoperzy. Kiedy jednak wieczorem stawiliśmy się pod drzewem, żeby obserwować wylot, okazało się, że wypalony pień był schronieniem dla 149 karlików większych.

W Krajeńskim Parku Krajobrazowym udało się łącznie stwierdzić 14 gatunków nietoperzy, co jest rekordowym wynikiem wśród zinwentaryzowanych przez nasze Koło obszarów. W przyszłym roku ruszamy na dalszy podbój południa i tym razem rozpoczniemy badania w Świętokrzyskim Parku Narodowym.

Zuzanna Wikar
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Gdańskie Koło PTOP „Salamandra”

Każdy ma swój dom...

Tablica o skrzynkach nadrzewnych została postawiona w pobliżu małego zadrzewienia, gdzie również umieściliśmy sześć typów skrzynek dla różnych gatunków ptaków oraz nietoperzy

Tablica o skrzynkach nadrzewnych została postawiona w pobliżu małego zadrzewienia, gdzie również umieściliśmy sześć typów skrzynek dla różnych gatunków ptaków oraz nietoperzy

W Kopankach powstała nowa ścieżka edukacyjna pod nazwą „Każdy ma swój dom”. Stworzyliśmy ją wspólnie ze Szkołą Podstawową w Kopankach, z którą współpracujemy od końca lat 90. XX w.

Na czterech tablicach znalazły się informacje dotyczące czterech grup siedlisk i zachowań charakterystycznych dla różnych gatunków zwierząt. Na pierwszej przedstawiliśmy owady zapylające, które tracą żerowiska na skutek braku kwietnych łąk i odpowiednich schronień. Zwracamy tu także uwagę na przynależność do tej grupy owadów dziesiątków gatunków oprócz wszystkim znanej pszczoły miodnej. Tablica ta stanęła przy ogródku dla owadów zapylających, który powstał wcześniej w ramach projektu dotyczącego wspierania inicjatyw lokalnych (również wspólnie realizowanego przez „Salamandrę” i szkołę w Kopankach).

Następne tablice dotyczą wody jako środowiska życia oraz coraz bardziej w ostatnich latach docenianej przez człowieka roli martwego drewna. Organizmy żyjące w obu typach środowisk źle znoszą zmiany w swoich miejscach przebywania. Częste zanieczyszczenie wód, w których zmieniane są parametry, takie jak zasolenie (w tym związane z usuwaniem oblodzenia z dróg), obecność biogenów, spadek przezroczystości czy zanieczyszczenie martwymi częściami organizmów, powoduje wymieranie większości gatunków. Z martwym drewnem jest jeszcze gorzej – wciąż w lasach gospodarczych jest go bardzo mało, co powoduje, że zaburzony jest cały ekosystem przez brak gatunków saproksylofagicznych. Brak ten ma rozleglejsze skutki, bo wpływa np. na niedobór schronień dla zwierząt wykorzystujących dziuple (ptaki, nietoperze, inne ssaki, np. popielice itp.). Czwarta tablica poświęcona jest drewnianym skrzynkom nadrzewnym, które mają wypełnić tę lukę.

Ostatnia tablica to rodzaj podsumowania podanych wcześniej informacji. Każdy może tu zmierzyć się z zadaniem przyporządkowania zwierzęcia do jego domu za pomocą zdjęć na specjalnie przygotowanej grze pamięciowej (memory).

Tekst i zdjęcie: Radosław Dzięciołowski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wybór numeru

Aktualny numer: 1-2/2019

Aktualny numer