Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 

FOTO-EKO 2017 – wyniki konkursu

PTOP „Salamandra” od początku istnienia, czyli od niemal 25 lat, co roku organizuje Ogólnopolski Konkurs Fotografii Przyrodniczej FOTO-EKO. Chcemy w ten sposób zachęcić do uwieczniania piękna rodzimej przyrody i zapoznawania z nią młodego pokolenia. Zadaniem docelowym konkursu jest utworzenie wystawy, na którą składają się najciekawsze prace zgłoszone do FOTO-EKO. Wystawa jest udostępniana przez cały rok, głównie szkołom z Wielkopolski.

W tym roku, 29 sierpnia, jury w składzie: Adriana Bogdanowska, Ewa Olejnik i Przemysław Wylegała, nagrodziło i wyróżniło następujące osoby:

I miejsce

„Śnieguła”

„Śnieguła”
Fot. Piotr Bednarek


II miejsce

„Wdowa”

„Wdowa”
Fot. Adrian Król


III miejsce

„Bodziszek zimowy”

„Bodziszek zimowy”
Fot. Elżbieta Zadora-Zuzelska


Wyróżnienia

„Bewiki”

„Bewiki”
Fot. Mikołaj Arndt


„Urok mrozu”

„Urok mrozu”
Fot. Szymon Bialic


„W pienińskiej krainie”

„W pienińskiej krainie”
Fot. Magda Chudzik


„Kędzior”

„Kędzior”
Fot. Karol Grabski


„Buławnik czerwony”

„Buławnik czerwony”
Fot. Bogusława Jankowska


„Świt na majowej łące”

„Świt na majowej łące”
Fot. Sławomir Kotara


„W pogoni za światłem”

„W pogoni za światłem”
Fot. Jarosław Łukasiewicz


„Zadumany”

„Zadumany”
Fot. Jarosław Łukasiewicz


„Dzwonnik”

„Dzwonnik”
Fot. Agnieszka Rusinowska


„Mrówka”

„Mrówka”
Fot. Paweł Wrona


Nagrodzone zdjęcia obejrzeć można na stronie internetowej PTOP „Salamandra”: www.salamandra.org.pl/nagrodzonezdjecia.html.

Ewa Olejnik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Samotnie na wyspę lodu, ognia i wody

Mniej więcej w połowie drogi między Reykjavíkiem a Jökulsárlón nad brzegiem oceanu leży miejscowość Vík í Mýrdal. Znana jest przede wszystkim ze słynnej czarnej plaży Reynisfjara, zaliczanej do najpiękniejszych plaż świata. Z jednej strony zamknięta niewysoką górą z niezwykłą jaskinią zbudowaną z bazaltowych słupów oraz malowniczymi skałami w wodzie... a z drugiej klifem Dyrhólaey – wymarzonym domem dla wielu gatunków ptaków morskich, m.in. maskonurów

Mniej więcej w połowie drogi między Reykjavíkiem a Jökulsárlón nad brzegiem oceanu leży miejscowość Vík í Mýrdal. Znana jest przede wszystkim ze słynnej czarnej plaży Reynisfjara, zaliczanej do najpiękniejszych plaż świata. Z jednej strony zamknięta niewysoką górą z niezwykłą jaskinią zbudowaną z bazaltowych słupów oraz malowniczymi skałami w wodzie... a z drugiej klifem Dyrhólaey – wymarzonym domem dla wielu gatunków ptaków morskich, m.in. maskonurów

Czwarta nad ranem. Może sen przyjdzie...?” W Polsce jest już szósta. Zatem od dwudziestu pięciu godzin jestem na nogach. Czas spać. To moja pierwsza noc na Islandii. Kładę tylne siedzenia starego terenowego nissana, szykuję posłanie – niewielki dmuchany materac i ciepły śpiwór. Trochę głupio zasypiać o wschodzie słońca, ale nie ma rady. W czerwcu, tuż pod kołem podbiegunowym, dzień trwa nieomal bez przerwy. Opaska na oczach i wielkie zmęczenie w końcu pomagają zasnąć.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...



Tekst i zdjęcia: Katarzyna Gubrynowicz
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
gubrynowicz.pl
Związek Polskich Fotografów Przyrody

Naturalna scenografia

W fotografii przyrodniczej niezwykle ważna jest scenografia. Mamy tu – podobnie jak w teatrze – dekoracje, kostiumy, rekwizyty, charakteryzację postaci i oświetlenie. W jakim zakresie wykorzystamy te elementy i czy staną się one naszymi atutami, zależy od tego, co i w jakich warunkach fotografujemy.

Miejsce, w którym fotograf ustawia zamaskowane stanowisko do fotografii ptaków lub ssaków, wiąże się z dwoma aspektami – decyzją, co chce fotografować (czyli kto wygrał casting) i wyborem scenografii. Potrzebuje dobrego światła i pięknego tła, czasami dekoracyjnych akcentów w postaci traw na pierwszym planie. Dobiera rekwizyty, np. interesująco wygięty patyk czy zmurszały pień, pojemnik na wodę do kąpieli. Wie, jakie chce ujęcie – dramatyczne, statyczne czy w ruchu. Niby panuje nad wszystkim… oprócz samej przyrody. Potrzeba mu jeszcze dużo szczęścia.

Leżąc z nosem w trawie, fotografując krajobraz lub zwierzęta z podchodu, mamy ograniczone możliwości wykorzystania wszystkich scenicznych atutów. Scenografię tworzy sama natura. Naszą rolą jest obserwacja, myślenie, pomysł i końcowa decyzja o naciśnięciu migawki. Nade wszystko potrzebna jest cierpliwość i czas, które działają na naszą korzyść.

PUNKT WIDZENIA

Powiedzenie „punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia” możemy z łatwością wykorzystać, zamieniając słowo „siedzenia” na „leżenia”. W momencie, gdy wybierzemy naszego bohatera, warto obejrzeć go z różnych stron. Mamy wtedy możliwość obserwacji na żywo zmieniającego się tła, światła, ostrości itp. Efekty widać na poniższych przykładach.

Przykład 1.


Przykład 2.


Przykład 3.


GŁĘBIA OSTROŚCI

Znaną zasadą, stosowaną najczęściej w fotografii makro, jest rozmycie tła, czyli zastosowanie małej głębi ostrości. Powoduje to wyraźne wyróżnienie tematu zdjęcia i nadanie mu roli głównego bohatera. Czasami udaje się uzyskać iluzję trójwymiarowości.

Rozmycie stosować możemy na kilka sposobów.

Przykład 1.

Rozmycie tła znajdującego się przed fotografowanym obiektem.

1) Podglądanie głównego bohatera przez dziurkę od klucza. Na zdjęciu przykładowym był to gąszcz margerytek na pierwszym planie, pozornie zasłaniający widok na rosnące za nim kwiaty. Dało się jednak po chwili prób znaleźć okienko i wyszukać bohatera.


2) Zakrywanie głównego tematu woalem (w tym wypadku był to padający śnieg). Można oczywiście – wydłużając czas naświetlania – zamienić deseń naszej półprzezroczystej tkaniny z kropek w paski.


Przykład 2.

Rozmycie tła za fotografowanym obiektem. Wszystkie elementy poza makiem na pierwszym planie są nieostre.


Przykład 3.

Rozmycie tła przed i za fotografowanym obiektem.


Przykład 4.

Zastosowanie minimalnej głębi ostrości, czyli rozmycie prawie wszystkiego.


MOŻLIWOŚCI

Tło jest kluczowe dla przedstawienia na nim naszego aktora. Nie można go lekceważyć, przypisując mu rolę drugich skrzypiec. Ma ono wpływ na to, jak odbieramy przedstawiony na fotografii obraz.

Przykład 1.

Uzupełniające.

Tło może kontynuować, dopowiadać naszą historię, lokując dany gatunek w środowisku (lasek brzozowy) lub dodając nastroju (niebo).


Przykład 2.

Dyskretne.

Tło może być też elementem wyciszającym. Dzięki jego delikatności oglądający skupia wzrok na głównym bohaterze.


Przykład 3.

Świetliste.

Na tło możemy wykorzystać odbicia światła w wodzie. W tym przypadku tło nie wycisza, staje się rozedrgane i gra jedną z głównych ról.


Przykład 4.

Graficzne.

Możemy też umieścić w tle elementy, które będą pełniły funkcję graficzną. Mogą to być linie i światła na krze lub jak w przypadku zdjęcia ziarnopłonu wiosennego – kryza na łodydze utworzona przez odbicie kwiatu w odbiciach światła w strumieniu.



Przykład 5.

Zamrożone.

Innym sposobem zabawy z tłem jest tzw. stop-klatka, czyli seria zdjęć, w której tło jest w nieustającym ruchu np. rozkołysane morze. Tu pomaga dłuższa obserwacja i zwykle, by osiągnąć cel, potrzeba wielu prób. Zmieniając czas naświetlania, możemy fotografować dynamicznie lub statycznie. Do nas należy wybór nastroju zdjęcia.



Przykład 6.

Jednolite.

Do niektórych ujęć przyda się jednolite tło. W tym wypadku wiał silny wiatr, na brzozie siadało i podrywało się do lotu stado wron, wszystko było rozedrgane i czysty kolor tła wprowadził swoistą harmonię. Na sąsiednim zdjęciu jednolite tło nie zaburza delikatnych rysunków drzew.


Przykład 7.

Malarskie.

Możemy też wprowadzić do ujęcia pozornie dominujące tło, które wygląda jak pociągnięcia pędzla.


Przykład 8.

Abstrakcyjne.

Tło, o ile jest zróżnicowane, może wystąpić w roli głównego bohatera.



Każdy, kto patrzy przez obiektyw, może zaobserwować coś wyjątkowego. Trzeba tylko dać sobie czas na smakowanie ujęcia. Radość z fotografii polega właśnie na nieustającym odkrywaniu, na niekończących się możliwościach twórczych. Zawsze znajdziemy u kolegów zdjęcie, które nas oczaruje innością spojrzenia. Ze zdziwieniem i zachwytem odkryjemy ich sposób opowiadania o przyrodzie za pomocą optyki. Czasami piękno będzie tkwiło w prostocie, czasem w poezji. Każdy fotograf jest inny i przez to wyjątkowy. Cechą wspólną jest miłość do Natury.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Książkiewicz
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Prezes Okręgu Pomorsko-Kujawskiego
Związku Polskich Fotografów Przyrody

Pod wodą, u bram Arktyki

Typowy fragment skalistego zbocza u ujścia fiordu. Na pierwszym planie ukwiał Urticina crassicornis

Typowy fragment skalistego zbocza u ujścia fiordu. Na pierwszym planie ukwiał Urticina crassicornis

Płetwonurek w większości wypadków może tylko powiedzieć: byłem i widziałem. Niekiedy to bardzo mało, ale najczęściej w stwierdzeniu tym kryje się cały bezmiar odkryć, wzruszeń i zachwytów, niezależnie od aspiracji naukowych, jakie posiada większość wypraw. Wszystko to będzie istniało w nim, a opowiadanie o swych przeżyciach będzie go czyniło w opinii środowiska człowiekiem skłonnym do przesady i egzaltacji. W ten sposób nurkowanie staje się sprawą prywatną, bowiem w istocie rzeczy świat podmorski należy oglądać tylko własnymi oczami, przez pryzmat własnej wrażliwości. Samemu też można jedynie ocenić miarę swojego sukcesu bądź też swą porażkę.

Piotr Frołow („Szlakami rekinów”)


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...



Tekst i zdjęcia: Piotr Bałazy
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Instytut Oceanologii PAN w Sopocie

W parze czerwonych oczu

Taniec godowy zauszników to piękny spektakl. Dorosłe osobniki wyrzucają swe ciała ku górze, aby na koniec ocierać się brzuchami

Taniec godowy zauszników to piękny spektakl. Dorosłe osobniki wyrzucają swe ciała ku górze, aby na koniec ocierać się brzuchami

Wiosna i lato to wspaniały okres. Kwitnące rośliny, długie słoneczne dni, ciepło ogrzewające ciało. Po zimowym letargu każdy z nas czeka, by zatopić się w bezmiarze zieleni. Jednak moje serce rozpala w tym czasie para rozżarzonych do czerwoności oczu. O czym mowa? Zapraszam na opowieść o niezwykłych ptakach, które swym wzrokiem przyciągają niczym magnes.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...



Tekst i zdjęcia: Karol Grabski
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
karolgrabski.pl

Wybór numeru

Aktualny numer: 1-2/2019

Aktualny numer