Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 


Handel zagrożonymi gatunkami kwitnie

W czerwcu br. PTOP „Salamandra” wydała raport podsumowujący roczny monitoring handlu chronionymi gatunkami zwierząt, prowadzonego w sklepach i za pomocą Internetu, w 7 krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Monitoring był prowadzony przez organizacje wchodzące w skład Grupy Roboczej CITES, działającej w ramach sieci organizacji CEEWEB. Eksperci z „Salamandry” opracowali metodykę i koordynowali monitoring prowadzony w tych krajach w Internecie, a rumuńska organizacja Milvus Group koordynowała badania obejmujące sklepy. Działania te były wspierane przez międzynarodową organizację IFAW.

Z Raportu wynika, że nielegalny handel zagrożonymi gatunkami nie tylko wciąż kwitnie w krajach naszej części Europy, ale szybko się rozwija. Najszybszy rozwój obserwuje się w handlu internetowym. W przypadku niektórych rodzajów okazów ich sprzedaż prowadzona drogą elektroniczną zaczyna przewyższać handel tradycyjny. Działania państw objętych badaniami w celu powstrzymania tego zjawiska są zdecydowanie niewystarczające. Jednym z głównych problemów jest brak odpowiednich azyli, które mogłyby przejmować zwierzęta na przechowanie. Sprawia to, że ograny ścigania boją się podejmować walkę z nielegalnymi handlarzami „żywym towarem”, gdyż nie wiedzą, co miałyby robić z zatrzymanymi okazami.

Niestety, monitoring wykazał, że najgorzej sytuacja wygląda w Polsce – zwłaszcza w przypadku Internetu. Aż 60% spośród wszystkich internetowych ofert sprzedaży chronionych zwierząt lub ich części, znalezionych podczas monitoringu, było zamieszczonych na stronach polskojęzycznych, przy czym zdecydowana większość z nich była nielegalna.

Raport (w wersji anglojęzycznej) jest dostępny w Internecie pod adresem www.salamandra.org.pl/publikacje.

Andrzej Kepel
















Kormorany, psy, dzieci i nietoperze

czyli obóz chiropterologiczny gdańskich „Salamander”

Kormorany są stałym elementem krajobrazu w Kątach Rybackich

Kormorany są stałym elementem krajobrazu w Kątach Rybackich
Fot. Agnieszka Przesmycka i Michał Giec

Tego lata, z sieciami do łapania nietoperzy i detektorami ultradźwięków, postanowiliśmy odwiedzić Mierzeję Wiślaną. Pobyt od samego początku pełen był niespodzianek. Bazę, której dzielnie strzegły dwa czarne nowofundlandy naszej koleżanki, założyliśmy w Kątach Rybackich, w bliskim sąsiedztwie słynnej kolonii kormoranów (11 tys. par lęgowych). Rzeczywiście, spotkać je można wszędzie, a w powietrzu panuje nieustanny ruch. W sieci, które rozstawiliśmy przy samym obozie, jako pierwszy wpadł nocek rudy. Niby nic, dość pospolity nietoperz, ale na Mierzei schwytany po raz pierwszy. Później do grona nowych gatunków dołączył jeszcze karlik drobny. Udało nam się też skontrolować rozwieszone tu ponad 10 lat temu skrzynki dla nietoperzy. W jednej z nich mieszkała cała kolonia nocków Natterera. Pewnego dnia najmłodsi uczestnicy naszego obozu – nasze dzieci (jak ten czas leci) – przyniosły nam „fajnego” pająka. Był to tygrzyk paskowany, nigdy dotąd na Mierzei nie notowany. Miło zaskoczyły nas lasy rosnące wzdłuż całego półwyspu. Lasy na wydmach wszystkim kojarzą się z sosnami, a tu proszę: torfowiska, inne mokradła, stare buki i dęby – jak w baśni. Mieliśmy też gości: Marinę z Charkowa, której dobry humor i zapał do pracy nie opuszczały nawet w najgorszą pogodę, oraz... biskupa z Olsztyna, który pomimo padającego nieustannie deszczu, przyjechał do nas porozmawiać o losach zimowiska nietoperzy we Fromborku. I można by tak jeszcze długo pisać, bo tegoroczny obóz był naprawdę bardzo udany i pełen wrażeń.

Agnieszka Przesmycka





















Ochrona pustułek nad Notecią

Pisklę pustułki obrączkowane przez ornitologa

Pisklę pustułki obrączkowane przez ornitologa
Fot. Marek Maluśkiewicz

Już drugi sezon trwa projekt Nadnoteckiego Koła PTOP „Salamandra” – Ochrona ptaków krajobrazu rolniczego nad Notecią. W ramach tego przedsięwzięcia wiosną zainstalowano w dolinie Noteci 30 skrzynek lęgowych dla pustułek i niemal od razu zaobserwowano tokujące i kopulujące ptaki przy czterech z nich. Mimo że do lęgów przystąpiła tylko jedna para, jest to bardzo dobry wynik! Pustułki zazwyczaj zasiedlają takie skrzynki dopiero po kilku sezonach. W ubiegłym roku wypuszczono nad Notecią kilkanaście młodych ptaków. W tym roku, w okolicach Czarnkowa, wolność odzyskało kolejnych dwanaście pustułek, pochodzących z poznańskiego ogrodu zoologicznego. Nasze działania przynoszą oczekiwane efekty – liczebność pustułki nad Notecią wzrasta. W tym roku, na badanym terenie (obszar doliny Noteci między Stobnem a Czarnkowem) odnaleziono trzy nowe pary.

Marek Maluśkiewicz




























Co nowego u popielic w Puszczy Bukowej?

Popielice zadomowiły się w Puszczy Bukowej

Popielice zadomowiły się w Puszczy Bukowej
Fot. Mirosław Jurczyszyn

W Puszczy Bukowej pod Szczecinem żyją popielice, które zostały tam reintrodukowane w ramach projektu prowadzonego przez PTOP „Salamandra” i Zakład Zoologii Systematycznej UAM w Poznaniu. W latach 2003–2006 wsiedliliśmy w sumie 153 osobniki. Dowodem na to, że gryzonie te zadomowiły się w nowym miejscu, było stwierdzenie w 2006 roku obecności pojedynczych młodych w rezerwatach „Kołowskie Parowy” i „Trawiasta Buczyna”. Jesienią tego roku zamierzamy ponownie sprawdzić, jak wsiedlone zwierzęta radzą sobie w tamtejszych lasach. Planujemy też wypuścić kolejną grupę popielic. Będą to młode, urodzone w Stacji Ekologicznej UAM w Jeziorach. Przy okazji ocenimy również stan korytarzy migracyjnych dla popielic. Sprawdzimy, czy owocodajne drzewa i krzewy, posadzone przez nas w ubiegłych latach, dobrze się przyjęły. W miejscach poważnych ubytków dosadzimy nowe rośliny.


Radosław Dzięciołowski
Mirosław Jurczyszyn


























Uszatki polubiły wiklinę

Młode uszatki w wiklinowym koszu lęgowym

Młode uszatki w wiklinowym koszu lęgowym
Fot. Filip Solarek

W maju członkowie Nadnoteckiego Koła PTOP „Salamandra” przeprowadzili kontrolę wiklinowych koszy zainstalowanych w ubiegłych sezonach dla uszatki. Działania prowadzone były w ramach projektu „Ochrona sowy uszatej w północnej Wielkopolsce”. W tym roku skontrolowanych zostało 30 koszy, rozmieszczonych w 17 śródpolnych zadrzewieniach. Lęgi uszatek stwierdzono w czterech z nich (stanowi to 13% wszystkich koszy), czyli na co czwartej kontrolowanej powierzchni. W jednym koszu lęg został zniszczony – najprawdopodobniej przez wrony (znaleziono trzy rozbite jajka). Z pozostałych koszy szczęśliwie wyfrunęły po cztery pisklęta. Osiem z nich udało się zaobrączkować. W niemal wszystkich kontrolowanych zadrzewieniach stwierdzono wypluwki i pióra – ślady występowania uszatek.

Marek Maluśkiewicz





























Wybór numeru

Aktualny numer: 1-2/2019

Aktualny numer