Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 

Sanitariusz w czerni

Kruki są wszystkożerne, jednak dwie trzecie ich pożywienia stanowi padlina

Kruki są wszystkożerne, jednak dwie trzecie ich pożywienia stanowi padlina
Fot. Łukasz Gwiździel

Kruk kojarzy mi się z zimą. Może dlatego, że wiosną i latem widać i słychać wiele innych ptaków. Na polach śpiewają skowronki i potrzeszcze, na kartofliskach popiskują pliszki żółte, nisko nad ziemią śmigają jaskółki. W lesie od rana dzwoni wielogłosowy chór: zięby, pokrzewki, sikory, rudziki, kosy i wiele innych. Zimą to wszystko gdzieś znika, odlatuje, chowa się, milknie. Zostają kruki. Siedzą na pokrytych śniegiem polach, ich głos jest czasami jedynym głosem w lesie. Na przedwiośniu dołączają do niego nieśmiało sikory i dzięcioły, potem lerka… i kruki nie są już tak widoczne wśród tylu gatunków dużo bardziej kolorowych i piękniej śpiewających. Ale i tak warto im się przyglądać o każdej porze roku.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Marta Jermaczek-Sitak
Klub Przyrodników

(Nie)chciany imigrant – enigma murówki zwyczajnej w Polsce

Wiekowy samiec murówki w trakcie termoregulacji oraz zrzucania wylinki

Wiekowy samiec murówki w trakcie termoregulacji oraz zrzucania wylinki

Dużo się ostatnio słyszy o gorylach wschodnich (Gorilla beringei) czy tygrysach sumatrzańskich (Panthera tigris sumatrae) w kontekście gatunków zagrożonych wyginięciem. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nasza rodzima przyroda też bywa zagrożona. Między innymi płazy i gady, czyli tak często niedoceniana herpetofauna Polski. Wszystkie gatunki należące do tej grupy zwierząt są pod ochroną. Czy dotyczy to również wyjątkowego przybysza z Południa, jakim jest murówka zwyczajna? Czy ta ciekawska z natury jaszczurka zasługuje w ogóle na polski paszport?


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Tekst i zdjęcia: Przemysław Zdunek
Association de protection Refuge des Tortues

Narzępikowate – muchówki inne niż wszystkie

Narzępikowate, podobnie jak inne muchówki pijące krew, dysponują kłująco-ssącym aparatem gębowym

Narzępikowate, podobnie jak inne muchówki pijące krew, dysponują kłująco-ssącym aparatem gębowym
Fot. Michał Michlewicz

Muchówki to owady, które nie są darzone specjalną sympatią przez przeciętną Kowalską i statystycznego Nowaka. To właśnie do tego rzędu zostały zaklasyfikowane komary dające się nam we znaki podczas aktywności na łonie natury, muchy irytujące nas w domach i cała gama przedstawicieli innych taksonów, których niemałą kolekcję możemy zebrać na zębach podczas letniej przejażdżki rowerem. Narzępikowate, zwane też wpleszczowatymi (Hippoboscidae), to należąca do muchówek rodzina, na której niechęć ogółu społeczeństwa skupiona jest niemal tak mocno jak na komarach. Nie dość, że potrafią uprzykrzyć wypad na grzyby nawet przy najlepszej pogodzie i niełatwo je spacyfikować, to jeszcze wszystkie rodzime gatunki wiodą życie zewnętrznych pasożytów ptaków i ssaków. Delikatnie mówiąc – nie jest to zestaw cech, którymi powinien charakteryzować się owad mający wzbudzić sympatię i zainteresowanie niuansami własnej biologii. Jeśli jednak pozbędziemy się uprzedzeń, to okaże się, że muchówki te są dużo bardziej fascynujące, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Michał Michlewicz
Katedra Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Jakie owady można spotkać zimą?

Zimienie chłodoluby (Trichocera hiemalis) często latają nad śniegiem, od czasu do czasu przysiadając na nim, aby odpocząć

Zimienie chłodoluby (Trichocera hiemalis) często latają nad śniegiem, od czasu do czasu przysiadając na nim, aby odpocząć

Zima to wyjątkowo nieprzyjemna pora roku. Nie dość, że wszędzie wokół zalega śnieg, to na dodatek panuje przenikliwy mróz. Nic więc dziwnego, że wiele zwierząt decyduje się wtedy zapaść w sen zimowy. Dotyczy to również owadów, które chowają się w różnych zakamarkach. Jedne wciskają się pod korę drzew, inne wolą zagrzebać się w ściółce leśnej. Są także takie, które biorą przykład z ptaków i odlatują na południe. Niewiele osób jednak wie, że istnieje kilka prawdziwie zimowych owadów, które nie boją się trochę zmarznąć.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...

Tekst i zdjęcia: Mateusz Sowiński

Migotliwa gra miłosna

Kolorystyka, w jakiej operują świetliki, to głównie błękity i zimne zielenie, ale również pomarańcze i żółcie. Światło świetlika świętojańskiego (Lampyris noctiluca) widoczne jest z odległości nawet 50 m

Kolorystyka, w jakiej operują świetliki, to głównie błękity i zimne zielenie, ale również pomarańcze i żółcie. Światło świetlika świętojańskiego (Lampyris noctiluca) widoczne jest z odległości nawet 50 m
Fot. Paweł Wrona

Ciepła, letnia noc w starym lesie, delikatny wietrzyk roznosi zapach mokrej ściółki, a dookoła setki, nie!, tysiące maleńkich, zielonych światełek, które gasną i zapalają się w nieodgadnionym rytmie… To robaczki świętojańskie, baśniowe istoty, które swym blaskiem snują miłosną opowieść.


Więcej w drukowanym wydaniu SALAMANDRY...







Agnieszka Graclik
Katedra Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Wybór numeru

Aktualny numer: 2/2021