Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 


Wiatraki a nietoperze – wytyczne

W całej Polsce coraz liczniej powstają lub są planowane farmy elektrowni wiatrowych. Ich budowę powinna poprzedzać ocena oddziaływania na środowisko – w tym także na nietoperze. Nie zawsze jednak jest ona przeprowadzana właściwie. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest brak wiedzy, jakie standardy powinny być spełnione przy tego typu opracowaniach. Dotyczy on zarówno inwestorów, organów ustalających zakres raportów dot. oddziaływania inwestycji na walory przyrodnicze i dokonujących ich przyjęcia, jak i wykonawców. W odniesieniu do ptaków w roku 2008 opracowano już pewne standardy1. Tymczasem jak wykazują badania i doświadczenia z innych krajów, farmy turbin wiatrowych mogą mieć w niektórych lokalizacjach podobne, a nawet większe negatywne oddziaływanie na nietoperze niż na ptaki.

Elektrownie wiatrowe mogą stanowić poważne zagrożenie dla nietoperzy – np. podczas sezonowych wędrówek

Elektrownie wiatrowe mogą stanowić poważne zagrożenie dla nietoperzy – np. podczas sezonowych wędrówek
Fot. Andrzej Kepel (zmodyfikowane komputerowo)

W związku z powyższym organizacje przyrodnicze skupione w Porozumieniu dla Ochrony Nietoperzy przyjęły dokument pt. „Tymczasowe wytyczne dotyczące oceny oddziaływania elektrowni wiatrowych na nietoperze”2, opracowany przez zespół ekspertów z różnych regionów Polski, z licznym udziałem chiropterologów z „Salamandry”. Wytyczne te uzyskały także rekomendację Państwowej Rady Ochrony Przyrody do stosowania w roku 2009. Opracowanie to zawiera zestaw minimalnych standardów, które muszą być spełnione, aby część raportu dotycząca oddziaływania elektrowni wiatrowych na nietoperze mogła być uznana za wykonaną prawidłowo – zgodnie ze współczesną wiedzą i najlepszą praktyką. Opiera się ono na ogólniejszych zaleceniach Porozumienia o Ochronie Populacji Europejskich Nietoperzy EUROBATS.

Andrzej Kepel

  1. Wytyczne w zakresie oceny oddzialywania elektrowni wiatrowych na ptaki
  2. Dokument można znaleźć na naszej stronie internetowej: www.salamandra.org.pl
















Stop dla skór z fok

5 maja br. Parlament Europejski przegłosował wprowadzenie zakazu przywozu na teren wspólnoty i komercyjnego obrotu produktami pochodzącymi z fok i uchatek. Przepis ten jest skierowany przeciwko niehumanitarnym polowaniom na te zwierzęta, prowadzonym przede wszystkim w Kanadzie, Norwegii, Namibii, Rosji i na Grenlandii.

Podczas demonstracji przeciwko polowaniom na foki, Vancouver 27.03.2009 r.

Podczas demonstracji przeciwko polowaniom na foki, Vancouver 27.03.2009 r.
Fot. Nancy Żbik

Wprowadzenie zakazu nie zatrzyma natychmiast największej rzezi morskich ssaków, która corocznie odbywa się głównie na wodach arktycznych , ale może znacząco ograniczyć ich skalę poprzez dalsze zmniejszenie ich opłacalności. Większość społeczności krajów europejskich sprzeciwia się corocznym rzeziom setek tysięcy bezbronnych zwierząt (głównie młodych, jeszcze niepływających focząt), z których najczęściej zdziera się tylko skórę (często z jeszcze żywych osobników), a resztę wyrzuca. Choć gatunki, na które się w ten sposób „poluje”, nie są bezpośrednio zagrożone wyginięciem, wg naukowców tak masowe ograniczanie głównego drapieżnika mórz północnych wpływa na zachwianie równowagi tego ekosystemu. Sprzeciw wobec tych polowań narasta także w krajach, w których są one prowadzone. W Rosji protesty doprowadziły do wprowadzenia od 19 marca br. zakazu polowań na Morzu Białym na foki młodsze niż 1 rok. Również w Kanadzie odbywają się manifestacje na rzecz wstrzymania tych polowań, a kanadyjski senator Mac Harb po raz pierwszy w historii tego kraju zgłosił propozycję przepisu zakazującego komercyjnych polowań na foki. Aby europejski zakaz importu i sprzedaży wszedł w życie, musi być jeszcze zatwierdzony przez Radę Europy i opublikowany, co nastąpi zapewne wkrótce. Jest to wielki sukces obrońców przyrody oraz praw zwierząt, którzy od kilku lat zabiegali o taką decyzję. Rząd Kanady zapowiada, że zgłosi skargę na tę decyzję do Światowej Organizacji Handlu.

Andrzej Kepel















Warsztaty „Salamandry” w Białowieży

Uczestnicy warsztatów w Białowieży podczas sesji poświęconej identyfikacji różnych gatunków koralowców ujętych w załącznikach CITES

Uczestnicy warsztatów w Białowieży podczas sesji poświęconej identyfikacji różnych gatunków koralowców ujętych w załącznikach CITES
Fot. Borys Kala

Pod koniec zeszłego roku PTOP „Salamandra” zorganizowało warsztaty dla pracowników organizacji pozarządowych z krajów Europy Środkowo-Wschodniej dotyczące monitoringu handlu okazami zwierząt objętych ograniczeniami na mocy przepisów UE (rozporządzenie Rady (WE) nr 338/97). Na warsztatach licznie stawili się przyrodnicy z Ukrainy, Słowacji, Czech, Węgier, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji i Serbii. Uczestnicy zapoznali się z technikami monitorowania Internetu stosowanymi przez PTOP „Salamandra” oraz przedstawili swoje doświadczenia w tym względzie. Dodatkową atrakcją warsztatów były wykłady o morskich bezkręgowcach objętych ochroną na podstawie Konwencji Waszyngtońskiej, wygłoszone przez pracowników Akwarium w Gdyni.

Borys Kala





























W Rzymie – o gatunkach wędrownych

W tym samym czasie, gdy w Poznaniu odbywało się spotkanie Konferencji Klimatycznej, w Wiecznym Mieście miała miejsce 9 sesja Konferencji Stron Konwencji o ochronie gatunków wędrownych dzikich zwierząt (zwanej też Konwencją Bońską). Jest to jedna z najważniejszych międzynarodowych konwencji dotyczących ochrony różnorodności biologicznej.

Odbywające się w dniach 1–5 grudnia 2008 r. obrady, w których uczestniczyło ok. 300 delegatów z większości państw świata (w tym przedstawiciel „Salamandry” w ramach delegacji polskiej), dotyczyły praktycznie wszystkich grup zwierząt wędrujących w powietrzu, wodzie i po lądzie. Szczególnie wiele uwagi poświęcono następującym tematom:
• wpływowi zmian klimatu na gatunki wędrowne;
• dodaniu nowych gatunków do aneksów Konwencji;
• ograniczaniu wpływu tzw. przyłowu na wędrowne gatunki morskie;
• ograniczaniu negatywnego oddziaływania „zanieczyszczenia hałasem” mórz na różne gatunki waleni i innych morskich zwierząt;
• funkcjonowaniu Porozumienia o Ochronie Goryli i ich Siedlisk;
• możliwości powstania i zasadom działania porozumienia dotyczącego ochrony wędrownych gatunków rekinów;
• przyszłym zasadom działania Konwencji i funkcjonujących w jej ramach porozumień (w tym ASCOBANS i EUROBATS – których stroną jest Polska).

Dla Polski szczególnie ważna była propozycja włączenia raroga do Załącznika I Konwencji. Oznaczałoby to obowiązek objęcia tego gatunku ścisłą ochroną przez wszystkie państwa będące stroną Konwencji. Niestety, pomimo poparcia całej Unii Europejskiej, wniosek ten został wycofany przez zgłaszającego (Chorwację). Powodem był sprzeciw krajów Arabskich, wykorzystujących ten gatunek do celów sokolniczych. W zamian za wycofanie wniosku obiecały one, że wdrożą niezwłocznie takie środki ochronne, iż do czasu kolejnej sesji Konferencji Stron sytuacja tego sokoła znacznie się poprawi. Tak więc sprawa ta będzie ponownie rozpatrywana za trzy lata. Delegacja polska popierała także inne pro-przyrodnicze decyzje – np. włączenie do Załącznika II Konwencji 3 gatunków rekinów – kolenia pospolitego, żarłacza śledziowego i ostronosa (tę propozycję przyjęto).

Andrzej Kepel
















Przyszłość IWC – ochrona wielorybów czy wielorybnictwa?

Międzynarodowa Komisja Wielorybnicza (IWC) stoi obecnie na rozdrożu. Lobby skupionych wokół Japonii państw popierających wielorybnictwo w ostatnich latach regularnie rosło w siłę i coraz natarczywiej domaga się przywrócenia komercyjnych polowań na wieloryby. W praktyce niemal paraliżuje to prace tej Komisji.

Czy humbaki wkrótce znów staną się przedmiotem komercyjnych polowań?

Czy humbaki wkrótce znów staną się przedmiotem komercyjnych polowań?
Fot. Andrzej Kepel

W dniach 9–11 marca w Rzymie odbyło się Międzysesyjne Spotkanie Komisji dot. Przyszłości IWC, w którym uczestniczyli przedstawiciele 49 państw członkowskich oraz obserwatorzy z organizacji rządowych i pozarządowych. Status obserwatora miał także reprezentant Kanady, która nie jest członkiem Komisji. Choć Polska w tym roku nareszcie przystąpiła to IWC, na spotkaniu nie było jeszcze jej oficjalnej delegacji. Miałam okazję uczestniczyć w tym spotkaniu jako reprezentant „Salamandry” w ramach delegacji duńskiej organizacji Gesellschaft zum Schutz der Meeressäugetiere.

Państwa obecne na spotkaniu Grupy wstępnie przyjęły do wiadomości propozycję Przewodniczącego Williama Hogartha, nakreślającą warunki dalszego funkcjonowania IWC. Propozycja ta budzi jednak wiele wątpliwości większości państw, w związku z czym nie przeprowadzono szerokiej dyskusji nad zaproponowanymi warunkami. Dopuszcza ona m.in. na okres 5 lat polowania komercyjne w przybrzeżnych wodach Japonii. 26 obecnych na spotkaniu organizacji pozarządowych (w tym PTOP „Salamandra”) podpisało dokument wyrażający opinię przeciwną takiemu pomysłowi na rozwiązanie impasu w pracach Komisji. Może on ich zdaniem jedynie pogłębić konflikt między państwami i doprowadzić do jeszcze większego kryzysu w roku 2014. Proponowane podejście nie wprowadza żadnego mechanizmu gwarantującego długoterminowe zarządzanie zasobami wielorybów i zapewniającego ich właściwy stan ochronny. Organizacje te uznały, że zgoda na taki kompromis jest tylko oddaleniem dzisiejszego impasu w IWC, który powróci jako jeszcze głębszy kryzys.

Zgoda na polowania w Japonii stanowiłaby odejście od dotychczasowego międzynarodowego zakazu polowań (obowiązującego od 1986 roku!), a propozycja Przewodniczącego wydaje się mieć na celu jedynie usatysfakcjonowanie Japonii, która nie wykazała żadnej woli załagodzenia konfliktu. Co więcej, przyznanie Japonii prawa do polowań komercyjnych otwiera drzwi innym krajom. Korea Pd. zapowiedziała, że jeśli Japonia uzyska taką zgodę, ona też będzie domagać się tego samego dla siebie. Propozycja Hogartha nie znalazła poparcia organizacji pozarządowych także w wielu innych punktach. M.in. zwrócono uwagę na konieczność stworzenia sanktuarium dla wielorybów na południowym Atlantyku, szczegółowego monitorowania polowań i nakładania sankcji za nielegalne działania, a także potrzebę skuteczniejszej ochrony małych waleni, które są celowo zabijane w wielu akwenach świata, co często zagraża ich lokalnym populacjom.

Podczas posiedzenia plenarnego udzielono głosu organizacjom pozarządowym, które miały możliwość wygłoszenia 5-minutowych oświadczeń. Przedstawiły je 3 organizacje prowielorybnicze i 3 pro-wielorybie. Organizacje zainteresowane ochroną waleni do zabrania głosu wytypowały przedstawicieli: Antarctic and Southern Ocean Coalition, Dolphin and Whale Action Network z Japonii oraz Norwegian Society for the Protection of Animals. Znamienne było to, że za ochroną wypowiadali się przedstawiciele organizacji z państw, których rządy popierają polowania.

Przedstawiony przez Hogartha scenariusz ma być głosowany przez państwa na 61 Spotkaniu Stron IWC w czerwcu 2009 r. Do tego czasu organizacje pozarządowe będą się starały przekonywać rządy i społeczeństwa o konieczności utrzymania bezwzględnego zakazu komercyjnych polowań na wieloryby oraz o niebezpieczeństwie zawierania kompromisów, które skutkują niepotrzebnym cierpieniem tych niezwykle inteligentnych zwierząt. Miejmy nadzieję, że nowy członek IWC – Polska – opowie się po stronie wielorybów.

Iwona Kuklik

Wybór numeru

Aktualny numer: 1/2022