Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 


Niepylak mnemozyna

Widząc motyle o biało ubarwionych skrzydłach, latające np. nad łąką nieopodal lasu, warto czasem przyjrzeć się im bliżej. W pewnych rejonach Polski mamy bowiem szansę obserwować niepylaka mnemozynę (Parnassius mnemosyne), którego w pierwszej chwili można wziąć za bielinka (Pieris). Poznajmy bliżej tego rzadkiego już motyla dziennego, należącego do rodziny paziowatych (Papilionidae), który jest jednym z dwóch występujących u nas gatunków niepylaków.

Spodnia strona skrzydeł niepylaka mnemozyny ma podobną barwę do wierzchniej

Spodnia strona skrzydeł niepylaka mnemozyny ma podobną barwę do wierzchniej

Niepylak mnemozyna ma skrzydła rozpiętości 50–58 mm, o białym, przeświecającym tle, rzadkim ułożeniu pokrywających je łusek (do czego nawiązuje polska nazwa rodzajowa) oraz ciemno zaznaczonych żyłkach. Przednie skrzydła odznaczają się szarym wierzchołkiem oraz dwiema czarnymi plamkami w komórce środkowej, natomiast tylne mają przyciemnienie wzdłuż tylnego brzegu i niekiedy szare plamy po zewnętrznej stronie komórki środkowej. Spodnia strona skrzydeł jest ubarwiona podobnie jak wierzchnia, lecz prawie zupełnie pozbawiona łusek. Ciało motyla ma ciemną barwę i pokryte jest włosami, niczym futrem.

Siedlisko niepylaka mnemozyny – Polana Kosarzyska w masywie Trzech Koron (Pieniński Park Narodowy)

Siedlisko niepylaka mnemozyny – Polana Kosarzyska w masywie Trzech Koron (Pieniński Park Narodowy)








Zasięg P. mnemosyne obejmuje obszar od Pirenejów przez całą Europę po Iran i Azję Środkową. W zachodniej, środkowej i południowej Europie owad ten żyje przeważnie na terenach górskich. W Polsce, dawniej szerzej rozsiedlony, obecnie notowany jest na północnym wschodzie kraju (Pojezierze Mazurskie, Kotlina Biebrzańska i Puszcza Białowieska) oraz w południowo-wschodniej jego części (Beskid Niski, Beskid Sądecki, Bieszczady, Pogórze Przemyskie, Roztocze, Puszcza Sandomierska). Występuje ponadto w Pieninach, Tatrach i Sudetach.

„Intymne chwile” pary niepylaków

„Intymne chwile” pary niepylaków

Motyle są spotykane m.in. na śródleśnych łąkach i polanach, od drugiej dekady maja do pierwszej dekady lipca. Latają niezbyt szybko, chybotliwie i nisko nad ziemią. W celu pobrania nektaru odwiedzają kwiaty różnych gatunków roślin. Niechętnie oddalają się od obszaru, który zajmują. Samice niepylaka składają jaja w ściółce, w pobliżu kokoryczy (Corydalis) – roślin pokarmowych gąsienic. Te ostatnie zimują w osłonkach jajowych, a rozwijają się w lasach liściastych, w okresie wiosennym. Przepoczwarczenie odbywa się w oprzędzie między suchymi liśćmi.

Niepylak mnemozyna jest w Polsce gatunkiem umiarkowanie zagrożonym. Głównym czynnikiem ograniczającym występowanie jest zalesianie polan oraz naturalna sukcesja prowadząca do zarastania jego siedlisk. Motyl ten znajduje się u nas pod ochroną prawną, umieszczony jest w Polskiej czerwonej księdze zwierząt, na Czerwonej liście zwierząt ginących i zagrożonych w Polsce, Liście zagrożonych gatunków Karpat oraz w załącznikach Dyrektywy Siedliskowej i Konwencji Berneńskiej.

Tekst i zdjęcia:
Jakub Michalcewicz
Katedra Entomologii Leśnej
Uniwersytet Rolniczy w Krakowie


Podniebny baranek

Wiosną, w ciepłe, pogodne wieczory, rozlegają się nad zalanymi wodą łąkami i moczarami koncerty na wiele instrumentów i głosów. Wśród nich co jakiś czas słychać nieśmiałe, to wznoszące się, to opadające, beczenie ni to owcy, ni kozy. Ale co miałyby robić tutaj te zwierzęta? Tu, na bagnach, które przejęły we władanie połączone chóry żab, czajek, krwawodziobów i bąków, również sprawcy tych dziwnych dźwięków – kszyki – odnalazły doskonałe warunki do lęgów.

Kszyk (Gallinago gallinago) jest najpospolitszym przedstawicielem rodziny bekasowatych (Scolopacidae) w naszym kraju. Wielkością zbliżony do kosa, o pękatej sylwetce, ze stosunkowo krótkimi nogami i ogonem oraz wyjątkowo długim dziobem (5,9–7,5cm). Ma maskujące barwy: z wierzchu ciemnobrązowy z jasnymi podłużnymi smugami na głowie i grzbiecie oraz drobnymi jasnymi plamkami, od spodu biały z gęstym ciemnym prążkowaniem i plamkowaniem. Dorosłe i młode są w zasadzie nie do odróżnienia w terenie. Podobnym, ale rzadkim w Polsce gatunkiem, jest nieco większy od kszyka dubelt (Gallinago media). Poza tym różni się ubarwieniem ogona, spodu i wierzchu ciała oraz zakończeniem lotek II-rzędowych. U obu tych gatunków odmienna jest też sylwetka, sposób lotu i głos oraz zwyczaje godowe.

Miękka końcówka dzioba służy jako sonda w poszukiwaniu niewidocznego pokarmu

Miękka końcówka dzioba służy jako sonda w poszukiwaniu niewidocznego pokarmu
Fot. Cezary Korkosz

Areał lęgowy kszyka rozciąga się przez Holarktykę*, bez jej południowej i skrajnej północnej części. Izolowane populacje występują na Bliskim Wschodzie i w Ameryce Północnej. W obrębie gatunku wyróżnia się dwa podgatunki: G. g. faeroeensis występujący w Islandii, na Wyspach Owczych, Szetlandach i Orkney oraz G. g. gallinago – w pozostałej części areału. W Polsce kszyk jest dość licznym gatunkiem lęgowym na terenie całego kraju, jednak znacznie liczniejszym w jego wschodniej części (unika terenów górskich). Jego liczebność szacuje się obecnie na 15–30 tysięcy par.

W okresie lęgowym biotop tego gatunku stanowią podmokłe łąki, torfowiska, brzegi zbiorników wodnych oraz bagniska śródleśne i śródpolne. Poza okresem lęgowym jest mniej wybredny, spotykany nawet nad małymi bajorkami i rowami.

Lot tokowy z „beczeniem sterówek”

Loty tokowe kszyków odbywają się za dnia, najczęściej o świcie i o zmroku, a także w jasne noce oraz bardzo często podczas mgły i mżawki. W czasie lotu tokowego samiec wznosi się wysoko, a następnie krąży po zamkniętym torze o średnicy 150–250 m, na przemian wznosząc się w locie aktywnym i opadając z lekko ugiętymi skrzydłami. Krąży nad swoim terytorium od kilku minut do ponad godziny. Spadając pod kątem 45 stopni ptak rozpościera lekko ogon, a każdą skrajną sterówkę rozstawia niemal prostopadle. Te dwa pióra wprawione w drgania przepływem powietrza wytwarzają charakterystyczny „beczący” dźwięk, słyszany jako ‘beee’ lub ‘wwwwwww...’, który trwa 1,5–2,5 s. Przez pierwszą połowę zwiększa się jego głośność, by w drugiej połowie utrzymać ją na maksimum, aż w końcu gwałtownie się urywa. Wraz z głośnością wzrasta wysokość dźwięku. Dźwięk ten przedzielany jest króciutkimi pauzami (na 2,55 s dźwięku przypadają 32 pauzy), dlatego kojarzy się on z beczeniem owcy. Słyszalny jest z odległości 500 m, jednak z powodu szybkiego lotu ptaka (ok. 60 km/h) trudno go zlokalizować. Ze względu na ten głos dawniej kszyk nazywany był barankiem lub koziołkiem, i do dziś tak się go potocznie nazywa. Finowie natomiast mówią o kszyku „podniebna koza”. Samiec wykonuje także ciche loty tokowe, zazwyczaj na niewielkiej wysokości, podczas których po krótkiej serii trzepotliwych uderzeń skrzydłami następują akrobatyczne salta. Natomiast głos godowy to rytmicznie powtarzane gdaczące ‘te-ko-te-ko-te-ko...’ lub ‘tju-ku-tju-ku-tju-ku...’, składające się na serię kilkunastu dwusylabowych okrzyków, które brzmią jak tykanie starego zegara. Wydają go obie płcie siedząc na ziemi, słupie, suchej gałęzi, lub w locie. Spłoszony ptak zrywając się do lotu wydaje któtki okrzyk ‘kszk’ lub ‘atsz’, stąd jego polska nazwa.

Agresywna postawa – przykucnięcie z rozłożonymi sterówkami

Agresywna postawa – przykucnięcie z rozłożo- nymi sterówkami
Fot. Cezary Korkosz

Kszyk nie tworzy ściśle związanych par, samce mogą kojarzyć się z kilkoma partnerkami, a samice gniazdują w obrębie terytorium wybranego samca. W optymalnych warunkach terytorium jednej pary zajmuje powierzchnię około trzech hektarów. Okres rozpoczęcia lęgów jest rozciągnięty, zależnie od poziomu wody po roztopach, najczęściej od połowy kwietnia do początku maja. Możliwe są dwa lęgi w roku, drugi wypada wtedy na przełomie czerwca i lipca. Skąpo wyścielone gniazdo buduje samica, najczęściej w kępie turzyc, otoczonej płytką wodą (10–25cm). Składa zazwyczaj cztery jaja o gruszkowatym kształcie, z ciemniejszymi plamami na oliwkowo-brązowym tle – bardziej zagęszczonymi na tępym końcu skorupy. Jaja składane są w odstępach jednodniowych, a ich wysiadywanie rozpoczyna się od złożenia ostatniego lub przedostatniego i trwa 18–21 dni. Wysiadywaniem zajmuje się tylko samica, natomiast pisklętami opiekują się oboje rodzice. W przypadku niebezpieczeństwa kszyki nie zdradzają obecności gniazda głosem i krążeniem nad intruzem (człowiekiem, krukowatymi czy drapieżnikami), tak jak to czynią czajki (Vanellus vanellus), krwawodzioby (Tringa totanus) i rycyki (Limosa limosa), ponieważ nie bronią swojego terytorium. Podczas wysiadywania jaj samica potrafi się zerwać dopiero z odległości kilku–kilkunastu metrów od człowieka. Młode kszyki są zagniazdownikami, co oznacza, że po kilku godzinach od wyklucia opuszczają gniazdo. W ochronie przed niebezpieczeństwem pomocny jest im maskujący niczym moro, wzorzysty ciemno-rudo-brązowy i biało nakrapiany puch. Dwa pierwsze wyklute pisklęta wodzi samiec, kolejne chodzą z samicą. Przez kilka dni są karmione, później samodzielnie zbierają pokarm. W czwartym tygodniu życia uzyskują zdolność lotu i stają się samodzielne. Młode osobniki zaczynają pierzenie postjuwenalne już od lata. Dopiero dorosłe ptaki (od drugiego roku życia) przechodzą pierzenie całkowite w okresie od jesieni do zimy. Najpierw zmieniają sterówki, potem lotki, a stosunkowo najpóźniej pokrywy naskrzydłowe. Dojrzałość płciową osiągają rok po wykluciu. Ciekawostką jest, że kszyk posiada czternaście sterówek, czyli o dwie więcej niż większość gatunków ptaków.

Pióra i pierzenie

Pióra są wytworem naskórka i stanowią element pokrycia skóry ptaka. Są najbardziej złożonymi wytworami skóry spotykanymi u kręgowców. Wyróżnia się następujące rodzaje piór: konturowe, półpuchowe, puchowe, nitkowate i szczeciniaste. Pióra, które widzimy patrząc na ptaka są piórami konturowymi, czyli mającymi długą i sztywną stosinę oraz dobrze rozwinięte, sprężyste chorągiewki. Należą do nich pióra okrywowe i tzw. nośne. Te ostatnie umożliwiają poruszanie się ptaków w przestworzach, a wśród nich są lotki pierwszo- i drugorzędowe oraz sterówki. Zazwyczaj ptaki posiadają dziesięć lotek pierwszorzędowych, które czasem nazywane są palcami. Natomiast lotki drugorzędowe łączą te pierwsze z korpusem ciała. Zazwyczaj wewnętrzne lotki II rzędu nazywa się lotkami III rzędu i jest ich najczęściej trzy. Lotki w skrzydłach umożliwiają lot ptaka, a sterówki są piórami w ogonie, dzięki którym ptak steruje lotem, nadając mu odpowiedni kierunek i poziom.

Pierzenie jest cyklicznym procesem wymiany piór u ptaków, które może obejmować całość upierzenia lub tylko jego część. Zmienność i terminy pierzenia u poszczególnych gatunków ptaków są różne, a u wielu z nich dochodzi do tzw. pierzenia stopniowego. Pierwsze w życiu ptaka pierzenie nazywane jest postjuwenalnym, które rozpoczyna się w pierwszych tygodniach życia – dotyczy tylko piór okrywowych. W kolejnych latach życia ptak zmienia całe upierzenie; proces ten może przebiegać tylko jesienią lub tyko na zimowiskach, albo może być rozciągnięte na obie te pory roku. Sezonowe zmiany upierzenia określa się jako szaty, np. szata drugozimowa u mewy białogłowej. Zmiana lotek i sterówek rozpoczyna się od jednego punktu i przebiega stopniowo. Lotki pierwszorzędowe wymieniane są zazwyczaj od środka ku szczytowi skrzydła (descendentalnie), rzadziej w kierunku odwrotnym (ascendentalnie). Zmiana lotek drugorzędowych zaczyna się później, a kończy wcześniej niż lotek pierwszorzędowych. Sterówki zmieniane są zazwyczaj od środka do zewnątrz (centryfugalnie) lub w kierunku odwrotnym (centrypetalnie) lub w ogóle nieregularnie.

Kszyki najchętniej żerują w płytkiej wodzie, o głębokości do 10 cm

Kszyki najchętniej żerują w płytkiej wodzie, o głębokości do 10 cm
Fot. Cezary Korkosz


Pokarm kszyka stanowią pierścienice, mięczaki, drobne skorupiaki i larwy owadów, których poszukuje sondując dziobem wilgotną glebę, muł i błoto. Dzięki bardzo wrażliwej i miękkiej końcówce dzioba doskonale lokalizuje i rozpoznaje zdobycz. Rzadko pobiera pokarm roślinny, m.in. nasiona. Chętnie brodzi w wodzie, zwykle do głębokości dziesięciu centymetrów. Żerowiska w okresie lęgowym mogą znajdować się nawet kilkaset metrów od gniazda.





„Gatunek dopłatowy” w Programie Rolnośrodowiskowym

Kszyk jest jednym z dziesięciu gatunków ptaków tzw. kwalifikujących, za które przysługują unijne dopłaty w ramach pakietów IV.1 i V.1 Programu Rolnośrodowiskowego, dotyczących ochrony siedlisk lęgowych ptaków. Za stwierdzenie jego lęgowości przez eksperta przyrodniczego (lista ekspertów znajduje się na stronie internetowej Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie) na trwałych użytkach zielonych przysługuje płatność 1370 zł/ ha na obszarach Natura 2000 lub 1200 zł/ha poza nimi. Optymalnym terminem jego inwentaryzacji jest pierwsza połowa maja. Rolnik ubiegający się o płatność powinien użytkować łąkę lub pastwisko według ściśle ustalonych zaleceń, m.in. kosić łąkę w terminie 1 sierpnia–30 września, pozostawiając 5–10% działki nieskoszonej lub wypasać zwierzęta od maja do 20 lipca przy obsadzie do 0,5 DJP/ha, a od 20 lipca do października 0,5–1 DJP/ha (DJP – duża jednostka przeliczeniowa, odpowiadająca jednej krowie o masie 500 kg ).

Podczas sezonowych wędrówek kszyki często odpoczywają

Podczas sezonowych wędrówek kszyki często odpoczywają
Fot. Cezary Korkosz

Kszyki wykazują antagonistyczne zachowanie wobec osobników własnego gatunku, jak i innych przedstawicieli siewkowców (Charadrii), zwłaszcza wiosną. Głównym tego typu zachowaniem, charakterystycznym dla obydwu płci, jest przykucnięcie i przyłożenie do podłoża głowy oraz korpusu, nagłe uniesienie tyłu ciała i wierzchu ogona oraz rozłożenie sterówek w kierunku intruza w celu demonstracji ich biało-pomarańczowego ubarwienia. Cały rytuał trwa około dwóch sekund. Podobne antagonistyczne pozy przybierają również samce na tokowiskach. Głównym elementem takiego rytuału jest ukazanie ciemnej plamy, zlokalizowanej w dystalnej części środkowych sterówek. Pozę tę przybierają ptaki zarówno w pozycji stojącej (przy wyprostowanych nogach), jak i leżącej (przy wyciągniętej do przodu głowie). U kszyka i wielu innych gatunków ptaków agresja w okresie wiosennym związana jest głównie ze wzrostem poziomu testosteronu we krwi samców, który może być kilkaset razy wyższy niż w pozostałych miesiącach roku. Dlatego też kszyki i inne siewkowce podejmują zachowania godowe (np. tokowanie, walki samców) już w czasie wędrówki, a agresywne zachowania mogą wynikać ze wzmożonej aktywności związanej z rozpoczynającym się sezonem reprodukcyjnym.

Co wspólnego ma kszyk ze snajperem?

Myśliwi polujący na kszyki musieli być bardzo dobrymi strzelcami, aby w nie trafić. Nazywano ich więc snajperami, od angielskiej nazwy tego gatunku – Snipe. Termin ten został później przyjęty przez wojsko.

Kszyk żerujący w towarzystwie łęczaka (Tringa glareola)

Kszyk żerujący w towarzystwie łęczaka (Tringa glareola)
Fot. Cezary Korkosz

Do Polski kszyki przylatują od marca do kwietnia, a odlatują już od czerwca aż do listopada. Zimę spędzają w Basenie Morza Śródziemnego oraz w Afryce. Sporadycznie zimują w naszym kraju, szczególnie w zachodniej jego części. Populacje południowe i zachodnioeuropejskie są osiadłe. Wiosną samce przylatują średnio dziesięć dni wcześniej niż samice. Poza okresem lęgowym kszyki tworzą grupy, a podczas wędrówek nawet liczne stada, które mogą osiągać liczebność ponad tysiąca osobników.

Chwila odpoczynku

Chwila odpoczynku
Fot. Cezary Korkosz






Kszyk jest gatunkiem wykazującym dużą śmiertelność roczną (nawet 50%), która związana jest głównie z okresem wędrówek. Należy wspomnieć, iż w dużej mierze przyczyniają się do tego polowania mieszkańców zachodnich krajów Unii Europejskiej na ptaki migrujące ze wschodu i północy kontynentu. Od początku lat 70. ubiegłego wieku BirdLife International (międzynarodowa organizacja zajmująca się ochroną ptaków i ich siedlisk) wskazuje na ciągły umiarkowany spadek liczebności tego gatunku w Europie. Tendencja ta obserwowana jest także w Polsce od lat 80. Powodem tego są: osuszanie mokradeł, regulowanie rzek wylewających na wiosnę, zarastanie siedlisk wysokimi ziołoroślami, trzciną, wierzbą i brzozą oraz wzrost presji ssaków drapieżnych. W latach 2000–2007 dane Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych wykazały 40% spadek liczebności kszyka w naszym kraju, gdzie jest gatunkiem ściśle chronionym, wymienionym również w II i III Załączniku Dyrektywy Ptasiej UE.

Adam Olszewski
Kampinoski Park Narodowy

*) Holarktyka – najbardziej obszerna kraina zoograficzna, obejmująca swoim zasięgiem Palearktykę (Europa z północnym wybrzeżem Afryki i Azja Północna) oraz Nearktykę (Ameryka Północna).




FOTO-EKO 1994 - zapraszamy do udziału!

Ogólnopolski Konkurs Fotografii Przyrodniczej i Ekologicznej - FOTO-EKO ma już swoją dwuletnią tradycję. Pierwsza edycja konkursu zorganizowana była przez Studencki Klub Ekologiczny. W roku 1993 patronat nad FOTO-EKO przejęło Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”. Ilość zgłoszonych prac przeszła najśmielsze oczekiwania. Jury wybierać musiało najlepsze spośród ponad 800 zdjęć. Wiele z nich prezentowało naprawdę wysoki poziom.

Wystawa pokonkursowa FOTO-EKO 1993 w zabytkowym hallu Collegium Maius zorganizowana z okazji Dnia Ziemi

Wystawa pokonkursowa FOTO-EKO 1993 w zabytkowym hallu Collegium Maius zorganizowana z okazji Dnia Ziemi
Fot. Andrzej Kepel

Z okazji Dnia Ziemi 1994 organizatorzy przygotowali wystawę prezentującą ponad 100 nadesłanych na konkurs prac. Do tej pory oglądać ją było można: w Collegium Maius Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, w Collegium Maximum Akademii Rolniczej, w Szkole Podstawowej nr 6 we Wrześni, w X Liceum Ogólnokształcącym w Poznaniu oraz w muzeum Wielkopolskiego Parku Narodowego. Treść wpisów w księdze pamiątkowej świadczy, że wystawa bardzo podobała się zwiedzającym. Instytucje, które chciały-by ją wypożyczyć - prosimy o kontakt.





Ewa Olejnik


Z podkową na nosie

Prawie wszystkie występujące w Polsce nietoperze należą do rodziny mroczkowatych. Owo „prawie” to dwa wyglądające dość egzotycznie gatunki z rodziny podkowcowatych (Rhinolophidae), czyli po prostu podkowce (Rhinolophus sp.). Najbardziej rzucającą się w oczy cechą ich fizjonomii jest duża, znajdująca się na pyszczku mięsista narośl, przypominająca kształtem podkowę. Ten dziwny twór nadaje podkowcom nieco potworzasty wygląd i sprawia, że już na pierwszy rzut oka można je łatwo odróżnić od pozostałych krajowych gatunków, które nie mają takich udziwnień na pyskach. Podkowa, będąca dość skomplikowanym narządem składającym się z kilku elementów, pomaga podkowcom przy echolokacji. Nietoperze te bowiem wydają ultradźwięki przez nos, a podkowa umożliwia skupienie ich w wąski strumień. Wydają przy tym dźwięki na bardzo wysokich częstotliwościach (ok. 110 kH). Taki sonar jest precyzyjny, jednak ma bardzo mały zasięg (do kilku metrów).

Podkowce są sprawnymi myśliwymi (na zdjęciu podkowiec duży)

Podkowce są sprawnymi myśliwymi (na zdjęciu podkowiec duży)
Fot. Rollin Verlinde ©Vilda

Drugą istotną (choć mniej dostrzegalną) cechą budowy ciała podkowców, odróżniającą je od pozostałych krajowych gatunków, jest brak koziołka* w uchu. Zastępuje go jedynie podłużny, mały fałd skórny (zwany antykoziołkiem), tworzący dolną krawędź ucha.

Z dwóch rodzimych gatunków podkowców jedynie podkowiec mały (Rhinolophus hipposideros) jest stałym elementem naszej fauny. Występuje jednak tylko w południowej Polsce (przez nasz kraj przebiega granica jego zasięgu). Spotkać go można zarówno w Karpatach (omija jednak Tatry), jak i Sudetach, oraz na kilku południowopolskich wyżynach (głównie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej). Niewykluczone, że zasięg tego gatunku przesunie się w głąb kraju. Jak dotąd jego skrajne północne stanowisko pochodzi spod Częstochowy (kto wie, czy w niedługim czasie jakiś osobnik nie zawita do niezbyt odległej jaskini Szachownica – jednego z największych zimowisk nietoperzy w Polsce?).

Jaskinie są najważniejszymi naturalnymi schronieniami podkowców

Jaskinie są najważniejszymi naturalnymi schronieniami podkowców
Fot. Michał Stopczyński

W naszych warunkach klimatycznych podkowce małe tworzą kolonie rozrodcze prawie wyłącznie na strychach. Nie są one zbyt duże, rzadko liczą powyżej 100 samic. Samce w okresie letnim ukrywają się pojedynczo w jaskiniach lub na strychach. Zimę nietoperze te spędzają głównie w jaskiniach, rzadziej w sztolniach, a czasami wybierają też inne kryjówki (piwnice czy fortyfikacje). Podkowce małe w odróżnieniu od innych krajowych gatunków nietoperzy są mało towarzyskie. Nie tworzą zwartych grup czy nawet małych grupek i w zimowiskach prawie zawsze wiszą pojedynczo, nie chowając się w szczelinach. Owijają się za to własnymi skrzydłami (częściowo lub całkowicie) i z daleka przypominają małe stalaktyty lub poczwarki owadów.

Budowa ciała (bardzo szerokie skrzydła) i opisany już sposób echolokacji (długie sygnały na bardzo wysokiej częstotliwości) sprawiają, że lot tych podkowców jest zwrotny i bardzo precyzyjny (dotyczy to również drugiego gatunku). Dlatego nietoperze te świetnie radzą sobie wśród roślinności i innych przeszkód, natomiast „gubią się” na otwartych przestrzeniach. Polują więc najczęściej w odległości nie większej niż 2–3 km od swojej kryjówki (a jeżeli mają taką możliwość, to bezpośrednio przy niej) i nie lubią dalekich przelotów. Nawet wędrując pomiędzy stanowiskami letnimi i zimowymi nie przebywają zazwyczaj więcej niż kilka kilometrów.

Zimujące podkowce małe zwykle szczelnie owijają się skrzydłami

Zimujące podkowce małe zwykle szczelnie owijają się skrzydłami
Fot. Robert W. Mysłajek

Drugi z naszych podkowców – podkowiec duży (R. ferrumequinum) tak naprawdę nie występuje u nas na stałe. Do fauny Polski zaliczany jest tylko dzięki kilku pojedynczym osobnikom, które zaleciały do nas w ciągu ostatniego półwiecza i zostały znalezione w kilku jaskiniach Jury oraz na jednym z beskidzkich strychów. Jednak od kilku lat, w Jaskini Łokietka w okolicach Krakowa, każdej zimy obserwowany jest jeden (prawdopodobnie ten sam) osobnik. Nie można więc wykluczyć, że w przyszłości podkowce duże zaczną kolonizować południe naszego kraju.

Mimo że obydwa gatunki są podobne do siebie, to nie sposób ich pomylić – podkowiec duży to największy europejski nietoperz w tej rodzinie, rozmiarami zbliżony do nocka dużego (Myotis myotis). Podkowiec mały jest prawie dwukrotnie mniejszy. Biologia i obyczaje obydwu gatunków są dość podobne (oczywiście z pewnymi wyjątkami – np. podkowce duże mogą tworzyć w zimowiskach zwarte grupy). Ciekawostką jest natomiast fakt, że podkowiec duży dość często poluje na owady z tzw. zasiadki: wisi nieruchomo na drzewie lub skale i rzuca się w pogoń za przelatującym owadem. Podkowce małe również stosują tę taktykę, ale znacznie rzadziej.

Hibernujący podkowiec duży

Hibernujący podkowiec duży
Fot. Rollin Verlinde ©Vilda

Sytuacja podkowców w Polsce nie jest obecnie najgorsza. O podkowcu dużym nie można w ogóle mówić w kategoriach zagrożenia. Zwarty zasięg jego występowania kończy się na Czechach, Słowacji i Ukrainie, a pojedyncze osobniki, które do nas zawitały, to najprawdopodobniej nietoperze zalatujące. Nie ma zatem sensu skupiać się na zagrożeniach i ochronie tego gatunku, choć w przypadku odnalezienia jego ewentualnych nowych stanowisk należy je oczywiście objąć opieką.

Inaczej wygląda sytuacja z podkowcem małym. Gatunek ten w drugiej połowie ubiegłego stulecia przeżywał u nas katastrofalny okres i był niemal na granicy wymarcia (prawdopodobnie jest on bardziej wrażliwy na różne niekorzystne czynniki niż inne gatunki krajowych nietoperzy). Od dwudziestu kilku lat jego sytuacja stopniowo się poprawia, jednak wciąż jest to nietoperz silnie zagrożony. Podejmowane w ostatnich latach projekty ochrony tego gatunku pozwalają mieć nadzieję, że jego populacja ustabilizuje się.


Radosław Jaros

*) Koziołek to wyrostek skórny znajdujący się w uszach większości naszych nietoperzy, prawdopodobnie odgrywający rolę w procesie echolokacji.


Co robimy, by chronić nietoperze

Nietoperze ze względu na specyficzny tryb życia (zobacz: Sprzyjaj nietoperzom!) mają niewielu naturalnych wrogów. Większość dotyczących ich zagrożeń powodowanych jest przez człowieka. Ludzie bardzo często nie zdają sobie sprawy, że niszczą własnych sprzymierzeńców - pomocników w walce ze szkodnikami.

Największy polski nietoperz - borowiec wielki - również występuje na terenie miasta Poznania

Największy polski nietoperz - borowiec wielki - również występuje na terenie miasta Poznania
Fot. Andrzej Kepel

Przeprowadzona przez Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” ankieta, obejmująca 1000 poznaniaków, wykazała, że większość z nich nie wie nawet czym odżywiają się nietoperze (przeważał pogląd, że myszami). Dlatego też, spośród trzech typów prowadzonych przez nasze Towarzystwo prac dotyczących nietoperzy: badań naukowych, bezpośrednich przedsięwzięć ochronnych i działań edukacyjnych, do tego ostatniego przywiązujemy szczególną wagę.

Od początku swego istnienia „Salamandra” stara się przełamywać panujące uprzedzenia i przybliżać ludziom zwyczaje tych niezwykle interesujących zwierząt. Do tej pory zorganizowaliśmy kilka wykładów otwartych na temat nietoperzy i potrzeby ich ochrony (informacje o nich ukazały się w lokalnych mass-mediach). Cieszyły się one niespodziewanie dużym zainteresowaniem.

Z okazji Dnia Ziemi 1994 przeprowadziliśmy prelekcję dla dzieci ze szkoły podstawowej pt. „Kochajmy nietoperze”. Trzykrotnie zorganizowaliśmy wystawę fotograficzną na temat krajowych gatunków nietoperzy. Przed i w trakcie sezonu zimowego 1993/1994 zamieściliśmy w licznych gazetach (w tym - w popularnych dziennikach) oraz audycjach radiowych i telewizyjnych apel dotyczący konieczności ochrony zimujących nietoperzy. W kilku czasopismach ukazały się o tych zwierzętach popularnonaukowe artykuły naszego autorstwa. Szkolimy także własne kadry. Zorganizowaliśmy już dwa kursy dla naszych członków, dotyczące rozpoznawania krajowych gatunków zimujących nietoperzy. Odbyły się one na terenie fortów poznańskich i w trakcie inwentaryzacji w Tatrzańskim Parku Narodowym.

Jedną z metod badania nietoperzy jest ich obrączkowanie. Tego mroczka pozłocistego znalezionego w Jaskini Mylnej zaobrączkowano 8 lat wcześniej w tej samej jaskini.

Jedną z metod badania nietoperzy jest ich obrączkowanie. Tego mroczka pozłocistego znalezionego w Jaskini Mylnej zaobrączkowano 8 lat wcześniej w tej samej jaskini.
Fot. Andrzej Kepel

Aby podejmowane przez nas działania ochronne były naprawdę skuteczne i dotyczyły najistotniejszych zagrożeń, niezbędne jest poprzedzenie ich starannymi badaniami naukowymi. Dlatego też prowadzimy zimowe i letnie inwentaryzacje na terenie Poznania, Tatrzańskiego Parku Narodowego (pierwsze notowania nocka Natterera i mopka z polskiej części Tatr) oraz Lednickiego Parku Krajobrazowego. Ich wyniki prezentowane były w artykułach naukowych i referatach. Najważ-niejsze są jednak efekty w postaci konkretnych działań ochronnych.

Kontrola fortyfikacji poznańskich prowadzona wspólnie z innymi lokalnymi grupami chiropterologicznymi wykazała, iż Poznań jest znaczącym w skali kraju zimowiskiem nietoperzy. System fortów, traktowany jako całość, jest drugim co do wielkości, po Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym, skupiskiem hibernujących nietoperzy w Polsce. Dlatego też PTOP „Salamandra” wystąpiło do Rady Miejskiej Poznania z wnioskiem o objęcie kilku poznańskich fortów pewną formą ochrony, poprzez nadanie im statusu „użytków ekologicznych”. Wniosek został przyjęty i użytki w tych miejscach utworzono. Obecnie przygotowujemy kompleksowy plan ochrony nietoperzy na terenie Poznania. Również wyniki badań prowadzonych w Tatrach posłużą do opracowania projektu ochrony nietoperzy na tym terenie.

Należy zaznaczyć, że większość prac dotyczących nietoperzy, PTOP „Salamandra” prowadzi wspólnie ze Studenckim Klubem Ekologicznym, będącym kołem naszego Towarzystwa.
Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra” ma zamiar kontynuować i rozwijać swoje działania dotyczące nietoperzy we wszystkich trzech sferach: naukowej, ochronnej i edukacyjnej. Wszystkich, którzy chcieliby lepiej poznać te wspaniałe i tajemnicze zwierzęta oraz przyczynić się do ich ochrony - serdecznie zapraszamy do współpracy.

Ewa Olejnik
Andrzej Kepel

Wybór numeru

Aktualny numer: 1/2022